Skaldowie
Biografia

Skaldowie

Zródło: Spotify

Skaldo­wie – polska grupa rockowa, powstała w Krakowie latem 1965 roku. Uprawia­ne gatunki muzyczne to m.in. klasycz­ny rock, rock progre­syw­ny, folklor góralski, rock'n'roll, jazz, big-beat oraz muzyka pop. Założy­cie­la­mi grupy byli: Andrzej Zieliń­ski (kompo­zy­tor większo­ści reper­tu­aru), Jacek Zieliń­ski oraz Zygmunt Kaczmar­ski, Janusz Kaczmar­ski, Feliks Naglicki i Jerzy "Kuba" Fasiński.

Nazwa zespołu nawią­zu­je do postaci nadwor­nych poetów w histo­rycz­nej kulturze skandy­naw­skiej – skaldów.

Lata 60.

Oficjal­nie zespół zadebiu­to­wał w paździer­ni­ku 1965 roku na II Krakow­skiej Giełdzie Piosenki, zdoby­wa­jąc pierwsze miejsce za utwór "Moja czarow­ni­ca" do słów Wiesława Dymnego. W 1966 Skaldo­wie zajęli 1. miejsce w Koncer­cie młodości, a także wzięli udział w zdjęciach do pierw­szej polskiej komedii muzycz­nej Mocne uderze­nie. W tym samym roku wygrali również Wiosenny Festiwal Muzyki Nasto­lat­ków w Gdańsku, a w dorocz­nej ankiecie miesięcz­ni­ka Jazz zostali ogłosze­ni talentem roku oraz zespołem najbar­dziej niedo­ce­nia­nym przez młodzież.

W lutym 1967 drugą radiową piosenką miesiąca została "Między nami morze", a 14 marca ukazała się pierwsza płyta zespołu pod tytułem Skaldo­wie. Kilka dni potem miała miejsce premiera filmu Mocne uderze­nie. Na V KFPP w Opolu Andrzej Zieliń­ski wraz z Leszkiem Aleksan­drem Moczul­skim otrzymał nagrodę za utwór "Uciekaj, uciekaj" w wykona­niu Skaldów. W tym samym roku do zespołu dołączy­li – w miejsce braci Kaczmar­skich – dwaj gitarzy­ści – Marek Jamrozy i Jerzy Tarsiń­ski (ten drugi związany ze Skaldami do dziś). Rolę perku­si­sty zajął Jan Budzia­szek. W grudnio­wym plebi­scy­cie Radiowej Piosenki Miesiąca pierwsze i drugie miejsce zajęły odpowied­nio piosenki "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał" i "Nie całuj mnie pierwsza". Ponadto ta pierwsza uzyskała tytuł Radiowej Piosenki Roku 1967. W styczniu 1968 rolę dotych­cza­so­we­go basisty zajął związany ze Skaldami do dziś Konrad Ratyński. Na przeło­mie kwietnia i maja odbyli swoje pierwsze zagra­nicz­ne tournée – po Związku Radziec­kim. We wrześniu z zespołu defini­tyw­nie odszedł Marek Jamrozy, którego na krótko zastąpił ponownie Feliks Naglicki, a potem Krzysz­tof Paliwoda. W grudniu radiową piosenką miesiąca został utwór "Medyta­cje wiejskie­go listo­no­sza". Drugie miejsce zajął utwór "Cała jesteś w skowron­kach". W 1968 Skaldo­wie zagrali w filmie Kulig, do którego Andrzej Zieliń­ski skompo­no­wał muzykę. W tym samym roku ukazał się drugi album zespołu – Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał, a Skaldo­wie w wielu plebi­scy­tach zostali wybrani najlep­szym zespołem roku – mimo przerwy w działal­no­ści wskutek wypadku drogo­we­go z 20 sierpnia.

W 1969 Radiową Piosenką stycznia został "Króli­czek" Skaldów. W lutym odbyła się sesja nagra­nio­wa do trzecie­go albumu Skaldów Cała jesteś w skowron­kach. Na VII Krajowym Festi­wa­lu Piosenki Polskiej w Opolu otrzy­ma­li główną nagrodę za "Medyta­cje wiejskie­go listo­no­sza", a Andrzej Zieliń­ski indywi­du­al­nie odebrał nagrodę za aranża­cje piosenek Skaldów. Po festi­wa­lu wyjecha­li na tournée po Stanach Zjedno­czo­nych, grając m.in. w Nowym Jorku, Chicago i Toronto. Andrzej Zieliń­ski będąc w Stanach kupił organy Hammonda. Wcześniej w Polsce miał je tylko Czesław Niemen. Po powrocie do Polski z zespołu odszedł Krzysz­tof Paliwoda, i tym samym uformo­wał się najlep­szy, pięcio­oso­bo­wy skład zespołu (Zieliń­ski, Zieliń­ski, Ratyński, Tarsiń­ski, Budziaszek).

Lata 70.

Po trasie koncer­to­wej w USA (koniec 1969), Skaldo­wie wkroczy­li w falę rocka. W styczniu 1970 nagrali płytę przed­sta­wia­ją­cą ich nowe oblicze – Od wschodu do zachodu słońca, gdzie w brzmie­niu dominują organy Hammonda i mocno wyeks­po­no­wa­na gitara basowa. Kolejną płytę – Ty – nagrali cztery miesiące później. Ta druga była już mniej zdecy­do­wa­na pod względem brzmie­nia. 8 kwietnia zespół otrzymał nagrodę "Srebr­ne­go Gwoździa Sezonu". Radiową Piosenką kwietnia został utwór "Nie ma szatana". W plebi­scy­cie popular­nej gazety muzycz­nej najlep­szym zespołem zostali właśnie Skaldo­wie, ponadto 2. i 3. z najlep­szych wokali­stów zostali (odpowied­nio) Jacek i Andrzej Zieliń­ski. Na kolejnym Festi­wa­lu Opolskim Skaldo­wie wykonali 3 utwory: "Nie ma szatana", "Gorzko mi" (z Teresą Tutinas) i "W żółtych płomie­niach liści" (z Łucją Prus, której mąż Ryszard Kozicz był wówczas menadże­rem zespołu), wszyst­kie do słów Agniesz­ki Osiec­kiej. Trzeci z nich zdobył nagrodę dzien­ni­ka­rzy, a ponadto uzyskał tytuł "Piosenki 25-lecia". Pod koniec 1970 roku ponownie w wielu plebi­scy­tach Skaldo­wie zostali najlep­szym zespołem roku. W roku 1971 Skaldo­wie skupili się głównie na działal­no­ści zagra­nicz­nej, dając koncerty między innymi w NRD, Związku Radziec­kim, Wielkiej Brytanii, krajach Beneluxu i RFN, oraz nagry­wa­jąc w Niemczech Wschod­nich płytę ze swoimi przebo­ja­mi śpiewa­ny­mi po niemiecku.

Rok 1972 rozpo­czę­ty został trasą koncer­to­wą po RFN-ie, (wraz z udziałem w karna­wa­le WDR Kolonia). Po powrocie do kraju zespół nagrał dwie płyty. Pierwsza z nich – Krywań, Krywań – jest "szczytem szczytów polskie­go art-rocka". Pierwszą stronę wypełnia rockowa suita Andrzeja Zieliń­skie­go, oparta na ludowej pieśni góral­skiej "Krywaniu, Krywaniu". Była to ulubiona pieśń jego matki. Na drugiej stronie znajduje się cała paleta stylów muzycz­nych, poczy­na­jąc od lekkiego pop-rocka ("Jeszcze kocham"), zahacza­jąc o klasycz­ne­go rocka w stylu grupy Deep Purple ("Gdzie mam ciebie szukać", "Fiole­to­wa dama"), aż po swingu­ją­cą bossa novę ("Juhas zmarł"). Druga płyta – "Wszyst­kim zakocha­nym" – zawie­ra­ła zaś muzykę lżejszą, bardziej przebo­jo­wą i bardziej zdecy­do­wa­ną styli­stycz­nie niż poprzed­ni longplay. Latem Skaldo­wie grali koncert na inaugu­ra­cję Olimpia­dy w Monachium, a końcówkę roku spędzili w Związku Radziec­kim, m.in. nagry­wa­jąc płytę dla tamtej­szej "Miełodii". W roku 1973 zespół zreali­zo­wał nagrania w Niemczech, po obu stronach żelaznej kurtyny. Tamże właśnie zareje­stro­wa­no pierwsze kompo­zy­cje Jacka Zieliń­skie­go i basisty Konrada Ratyń­skie­go. W roku 1974 zespół ponownie gościł w karna­wa­le stacji WDR Kolonia, dając koncert (choć bez gitarzy­sty). Właśnie w tym roku powstała większość nowego materia­łu na dwa następne longplaye. Rok 1975 zbiegł się z 10. rocznicą istnie­nia zespołu, co zaowo­co­wa­ło serią koncer­tów w najwięk­szych polskich miastach. Zespół wykony­wał na nich wiązankę dawnych przebo­jów z lat 60., nowe premie­ro­we piosenki, oraz obie suity: "Krywaniu, Krywaniu", oraz "Stworze­nia świata część druga". Również w 1975 roku Skaldo­wie po raz pierwszy wzięli udział w telewi­zyj­nym Spotka­niu z Balladą, do którego Andrzej Zieliń­ski napisał wiele piosenek (na czele z "Wszystko kwitnie wkoło"). Jesienią zespół udał się na kolejne tournée do ZSRR.

Na przeło­mie 1974 i 1975 brzmie­nie zespołu nieco się zmieniło, złago­dzi­ło. Andrzej Zieliń­ski coraz rzadziej używał organów Hammonda, wypie­ra­jąc je pianem Fendera i synte­za­to­ra­mi. Zespół przeszedł też z długich rocko­wych suit w kierunku "lżejszych", krótszych piosenek (chociaż "Stworze­nia świata…" grali regular­nie aż do 1980 roku). Pod koniec 1975 roku zespół ponownie zagościł w Wielkiej Brytanii, a konkret­nie Kornwalii.

Rok 1976 przyniósł kolejne płyty. Pierwsza zawie­ra­ła suitę "Stworze­nia świata część druga" i cztery dodat­ko­we piosenki, a druga (tak jak 4 lata wcześniej), była bardziej przebo­jo­wa. Drugą stronę LP "Szanujmy wspomnie­nia" wypeł­nia­ła wiązanka przebo­jów w stylu "Abbey Road" Beatle­sów, z przecią­gu 3 ostat­nich lat. W marcu Skaldo­wie zagości­li ponownie w "Halowych Spotka­niach z Balladą". Jesienią odbyły się kolejne zagra­nicz­ne wojaże zespołu, m.in. po Czecho­sło­wa­cji, Holandii i Belgii. Rok zakoń­czy­li aktywnie koncer­tu­jąc w kraju, uświet­nia­jąc między innymi mistrzo­stwa hokejowe w Katowicach.

W roku 1977 do pięcio­oso­bo­we­go składu grupy dołączył wokali­sta Stani­sław Wenglorz (ex. Bardowie), obdarzo­ny głosem zbliżo­nym nieco do Iana Gillana z Deep Purple. Niemalże od razu ruszyli razem w trasę do ZSRR, gdzie wokali­sta wykony­wał ze Skaldami piosenki grupy Deep Purple, oraz nowe piosenki napisane przez Andrzeja Zieliń­skie­go specjal­nie dla niego, tj. "Nie widzę ciebie w swych marze­niach", "Wierzę w ciebie" i "Kim ty jesteś, jak cię zowią", wszyst­kie z tekstami Leszka Moczulskiego.

Po Festi­wa­lu Opolskim '77 zespół Skaldo­wie zaczął powoli tracić popular­ność ze względu na pomyłkę: autorem tekstu piosenki "Nie widzę ciebie w swych marze­niach" był Leszek Aleksan­der Moczul­ski, którego pomylono z Leszkiem Moczul­skim, przewod­ni­czą­cym KPN. Rozpo­czął się cichy bojkot Skaldów, co dopro­wa­dzi­ło do tego, że dwa lata później, podczas retrans­mi­sji KFPP Opole, wycięto ich występ oraz pominię­to w spisie wykonaw­ców, a taśma z zapisem dźwię­ko­wym gdzieś się zapodzia­ła. W grudniu wraz ze spada­ją­cą działal­no­ścią koncer­to­wą, odeszli kolejno Stani­sław Wenglorz, i menedżer Ryszard Kozicz (związany z zespołem od 1969). Jego następcą został Wojciech Chrzanowski.

W 1978 roku zespół po raz kolejny uczest­ni­czył w "Hotelo­wych Spotka­niach z Balladą", prezen­tu­jąc wiele nowych piosenek. Bez echa przeszedł występ Skaldów na kolejnym KFPP w Opolu. Wczesną jesienią zespół udał się na trasy koncer­to­we po polskim wybrzeżu. W dniach 20–22 grudnia 1978 roku, Skaldo­wie wraz z Orkie­strą i Chórem PWSM w Katowi­cach, oraz człon­ka­mi zespołu Exodus nagrali suitę do baletu "Miste­rium magiczne" z muzyką Andrzeja Zieliń­skie­go. Telewi­zyj­na premiera tego programu miała miejsce 3 marca 1979 roku. W maju z zespołu odszedł perku­si­sta Jan Budzia­szek, a zastę­po­wa­li go kolejno: Marek Surzyn, Benedykt Radecki, Jerzy Bezucha, Wiktor Kierz­kow­ski, Tadeusz Toczyski, Jerzy Piotrow­ski i ponownie Wiktor Kierz­kow­ski. Zespół wziął udział w koncer­cie "35-lecia PRL" przy Festi­wa­lu w Opolu, oraz nagrał płytę "Droga ludzi", przygo­to­wy­wa­ną na Igrzyska Olimpij­skie w Moskwie. Jesienią zespół udał się na kolejne tournée do ZSRR.

W roku 1980 Skaldo­wie nagrali kolejny album – "Zostaw to młodszym", który ukazał się dopiero w 2010 roku, pod tytułem "Z biegiem lat". Jacek Zieliń­ski współ­pra­cu­ją­cy już od pewnego czasu z Piwnicą pod Baranami, za namową Ewy Wnuk skompo­no­wał muzykę do spekta­klu Wiesława Dymnego, pt. Pieśń nad pieśnia­mi, czyli ballada człowie­ka o miłości. Był on wykony­wa­ny w Piwnicy pod Baranami, a także nagrano go dla Polskie­go Radia, które wydało go jesienią 2011 roku. Na 18. KFPP w Opolu spośród dwóch wykony­wa­nych piosenek, jedna (Twą jasną widzę twarz) zdobyła wyróż­nie­nie. W lipcu Skaldo­wie wyjecha­li do Związku Radziec­kie­go, gdzie w ciągu miesiąca dali ponad 80 koncer­tów, towarzy­szą­cych igrzy­skom olimpij­skim w Moskwie.

Lata 80.

W kwietniu 1981 roku zespół otrzymał propo­zy­cję kilku­mie­sięcz­ne­go tournée po Stanach Zjedno­czo­nych. Ze względu na zainte­re­so­wa­nie publicz­no­ści amery­kań­skiej wystę­pa­mi zespołu, kontrakt kilka razy był przedłu­ża­ny. Podczas trasy zastała ich infor­ma­cja o wprowa­dze­niu w Polsce stanu wojen­ne­go. Wtedy to Andrzej Zieliń­ski podjął decyzję o pozosta­niu w USA na stałe. Zespół koncer­to­wał do maja 1982 roku (kiedy to do Polski wrócili Jacek Zieliń­ski i Konrad Ratyński), a później zawiesił działal­ność (Jerzy Tarsiń­ski powrócił do kraju w paździer­ni­ku). W latach 1980–1981 zespół współ­pra­co­wał z wokali­stą Andrze­jem Mossa­kow­skim, który wykony­wał zagra­nicz­ne przeboje m.in. Johna Lennona, czy Quincy Jonesa.

Reaktywacja

W latach 1982–1987 zespół formal­nie nie istniał. Wiosną 1987 roku Jacek Zieliń­ski (zastę­pu­ją­cy brata na pozycji lidera) reakty­wo­wał grupę w składzie: Jacek Zieliń­ski – śpiew, skrzypce, trąbka; Konrad Ratyński – gitara basowa, śpiew; Jerzy Tarsiń­ski – gitara, śpiew; Wiktor Kierz­kow­ski – perkusja, oraz nowy instru­men­ta­li­sta klawi­szo­wy, współ­pra­cu­ją­cy wcześniej z Ewą Demar­czyk – Grzegorz Górkie­wicz. Zespół w owym składzie wystąpił na XXV Festi­wa­lu w Opolu, wykonu­jąc premie­ro­wą piosenkę "Nie domykaj­my drzwi". Dwa lata później ukazała się płyta pod tym samym tytułem zawie­ra­ją­ca nowe kompo­zy­cje Konrada Ratyń­skie­go i Jacka Zieliń­skie­go. Od 1990 roku zespół z powrotem koncer­tu­je z Andrze­jem Zieliń­skim. Do składu powrócił również Jan Budzia­szek, zastę­pu­jąc Wiktora Kierz­kow­skie­go, co spowo­do­wa­ło powrót do "kanonicz­ne­go" składu z lat 70., uzupeł­nio­ne­go o Grzego­rza Górkiewicza. 

Skaldo­wie w latach 90. oraz pierw­szych dekadach XXI w. konty­nu­ują działal­ność artystycz­ną. Nagrali w tym czasie nowe płyty studyjne (eklek­tycz­na Harmonia świata z 2006 i poetyc­kie Oddychać i kochać z 2010) oraz tematycz­ne (album z autor­ski­mi pasto­rał­ka­mi Moje Betlejem z 1993 i poświę­co­ny najmłod­szym Skaldo­wie dzieciom z 2007). Podczas wielu koncer­tów oraz niektó­rych nagrań Skaldom towarzy­szą muzycy, będący człon­ka­mi rodziny braci Zieliń­skich: Gabriela Zieliń­ska-Tarcho­lik (córka Jacka), Rafał Tarcho­lik (zięć Jacka), Bogumił Zieliń­ski (syn Jacka), rzadziej także Wojtek Zieliń­ski (wnuk Jacka), Bartło­miej Zieliń­ski (syn Andrzeja) i Agniesz­ka Zieliń­ska (córka Andrzeja). Jednym z najistot­niej­szych wydarzeń w tym okresie funkcjo­no­wa­nia zespołu był koncert z okazji 35-lecia zespołu pt. "Skaldo­wie Plus Przyja­cie­le" (2000) w warszaw­skiej Sali Kongre­so­wej (z gościn­nym udziałem m.in. Łucji Prus, Anny Marii Jopek i Zbignie­wa Wodec­kie­go). Za zasługi dla polskiej kultury 29 czerwca 2006 roku zespół został odzna­czo­ny orderem Gloria Artis.

Po szesna­stu latach od reakty­wa­cji zespół osiągnął kolejny sukces festi­wa­lo­wy. W 2003 roku podczas pierw­sze­go dnia 40. Między­na­ro­do­we­go Sopot Festi­va­lu w ramach koncertu "Muzyka świata" odbył się recital "Skaldo­wie i Goście", podczas którego zespół zapre­zen­to­wał swoje najwięk­sze przeboje. Ze Skaldami gościn­nie wystą­pi­li m.in. Edyta Górniak, Justyna Stecz­kow­ska i Janusz Radek. Drugiego dnia festi­wa­lu Skaldo­wie wzięli udział w konkur­sie - z utworem "Hymn o Miłości" zdobyli nagrodę główną, w głoso­wa­niu między­na­ro­do­we­go jury wyprze­dza­jąc m.in. Gotan Project, Kayah, Edytę Górniak i Ricky'ego Martina. 

W 2015 zespół obcho­dził 50-lecie działal­no­ści – z tej okazji jubile­uszo­we koncerty odbyły się m.in. w Chorzo­wie, Krakowie, Poznaniu, Warsza­wie i Wrocła­wiu. Podczas LII KFPP w Opolu piosenki Skaldów wykony­wa­li uczest­ni­cy konkursu debiutów ("Ktoś mnie pokochał! – Urodzi­no­we Debiuty ze Skaldami!"), a sam zespół zagrał recital kilku przebo­jów (gościn­nie m.in. Edyta Górniak, Monika Kuszyń­ska, Golec uOrkie­stra). Telewi­zja Polska zorga­ni­zo­wa­ła i trans­mi­to­wa­ła również jubile­uszo­wy koncert „Od wschodu do zachodu słońca", w podkra­kow­skim Gdowie - wraz ze Skaldami wystą­pi­li m.in. były wokali­sta Stani­sław Wenglorz, a także: Anna Maria Jopek, Ania Rusowicz, Maciej Maleń­czuk, Muniek Stasz­czyk, Natalia Sikora, Justyna Święs; niewy­ko­ny­wa­ny od dawna pierwszy utwór grupy, "Moją czarow­ni­cę" zaśpie­wa­ła Natalia Nykiel. W 2015 roku ukazał się także kolek­cjo­ner­ski box (wyd. Kameleon Records), w którym znalazło się dwana­ście albumów CD, będących repli­ka­mi orygi­nal­nych płyt winylo­wych oraz płyta DVD z filmem krótko­me­tra­żo­wym pt. Jak powstali Skaldo­wie (reż. Stani­sław Kokesz, 1969). W ramach jubile­uszu w maju 2016 roku Skaldo­wie zagrali szcze­gól­ny koncert w warszaw­skim klubie Progre­sja. Podczas wydarze­nia zespół posze­rzył standar­do­wy koncer­to­wy reper­tu­ar o utwory z nurtu rocka progre­syw­ne­go, pocho­dzą­ce przede wszyst­kim z pierw­szej połowy lat 70. XX w. Wykonane zostały m.in. dwie suity: "Krywaniu, Krywaniu" oraz "Stworze­nia świata część druga".

Twórczość zespołu została docenio­na przez serwis Porcys, który w 2015 roku w zesta­wie­niu Najlep­sze polskie single XX wieku umieścił utwór "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał" (46. miejsce). W innym rankingu Najlep­sze polskie płyty XX wieku, redakcja Porcys przyzna­ła 58. pozycję albumowi Cała jesteś w skowron­kach. Podobne wyróż­nie­nie spotkało kilka piosenek Skaldów w zesta­wie­niu Polskie Piosenki Wszech Czasów serwisu Screena​gers​.pl z 2012 roku (3. miejsce zajął utwór "Cała jesteś w skowron­kach", 10. "Prześlicz­na wiolon­cze­list­ka", 120. "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał", 135. "Hymn koleja­rzy wąskotorowych").

20 czerwca 2016 wskutek złych warunków pogodo­wych, grupa miała wypadek samocho­do­wy na autostra­dzie pod Włocław­kiem. Najbar­dziej poszko­do­wa­ny został Andrzej Zieliń­ski, u którego stwier­dzo­no m.in. złamanie kręgosłupa.


Chcesz pomóc? Wesprzyj nas drobną kwota na Patronite.pl

Wesprzyj nas na Patronite.pl

#KULTURAWSIECI

Chcesz pomóc? Wesprzyj nas drobną kwota na Patronite.pl

Wesprzyj nas na Patronite.pl

#KULTURAWSIECI