Archiwum Polskiego Rocka 1960 - 2020
Polski Rock w najlepszym wydaniu

LESZEK GNOIŃSKI - Radio Aktywny Blok (1.12.2020r.)

"Radio aktywny blok" to program, który prowadzę w inter­ne­to­wej rozgło­śni RADIOSPACJA. Posłu­cha­cie go w każdy wtorek o godzinie 17.00.

Założe­niem „Radio aktyw­ne­go bloku” jest pokazy­wa­nie historii polskiej muzyki rockowej, ale nie chrono­lo­gicz­nie, a tematycz­nie. Jednak tak się złożyło, że w każdej z dotych­cza­so­wych audycji pojawia­ły się nagrania premie­ro­we, ba nawet premiery światowe i między­ga­lak­tycz­ne. Wciąż ukazują się przecież ciekawe nowe piosenki i płyty, które z punktu widzenia histo­rycz­ne­go na razie są niewia­do­my­mi. Dlatego ten program poświę­ci­łem głównie premierom.


Piotr Strojnowski

Głównie, bo niestety życie nas zaska­ku­je, czasami tragicz­ny­mi infor­ma­cja­mi. Kilka dni przed audycją zasko­czy­ło smutną infor­ma­cji o śmierci Piotra Stroj­now­skie­go, legen­dar­ne­go wokali­sty Daabu. To on zakładał ten zespół i napisał teksty do piosenek, które znalazły się na pierw­szych singlach zespołu i debiu­tanc­kiej płycie, jednej z najlep­szych w latach 80. „W moim ogrodzie” to jedna z najpięk­niej­szych pieśni miłosnych w polskiej muzyce, ale u mnie jej w audycji nie usłyszy­cie. Cała pierwsza płyta Daabu jest pełna cudow­nych pieśni i ciepłego głosu Stroj­now­skie­go. Warto też sięgnąć do świetnej płyty „Wolność serc” z roku 2017 nagranej zespołu Stroj­no­wy, którym Stroj­now­ski powrócił na scenę. Piotr miał dar pisania pięknych, ponad­cza­so­wych tekstów i kilka z nich znajduje się na tej płycie. 

Nie tylko Pancerni

A co do nowości. Wiem, że było ich o wiele więcej, ale musiał­bym pewnie poświę­cić im kilka godzin­nych audycji. Każdy taki program to sztuka elimi­na­cji tego, co się nie zmieści. Tak było też tym razem.

Znów dwie są światowe. Mówię o premie­ro­wych nagrania 52UM i projektu milcz. 52UM nagrywa czwartą płytę „Good bye Amster­dam”, już niestety bez Roberta Brylew­skie­go. Robert zostawi na niej ślad w postaci tekstu do piosenki „Nie ma żadnej drogi”. Milcz to natomiast super­gru­pa, w skład której wchodzą Tomek Miodu­szew­ski (głos Jamala), Maciek Wasio na gitarze, Oskar Podolski na perkusji i Olaf Derigla­soff na basie. Płytę nagrali trzy lata temu, ale po mało owocnych spotka­niach z firmami fonogra­ficz­ny­mi, zdecy­do­wa­li się sami opubli­ko­wać piosenki w inter­ne­cie. To płyta mocna i z mocnym przeka­zem – opisuje najwięk­sze ludobój­stwa ostat­nich ponad stu lat. Warto sięgnąć, gdy już będzie dostępna.

Świetną płytę nagrał Piotrek Bukartyk. Inną niż się spodzie­wa­łem. Jakiej się spodzie­wa­łem? Politycz­nej. A dostałem piękne teksty o przemi­ja­niu, pogodze­niu się z czasem i o miłości. Muzycz­nie to też rzecz niezwy­kła, czasami nasuwa­ją­ca skoja­rze­nia z Dire Straits.

Sięgną­łem też po mój ulubiony Dance Like Dynamite. Ich debiu­tanc­ką płytę  „This Funeral Is Sold Out” uznałem za najlep­szą polską płytę 2018 roku. Tam każdy utwór zaska­ki­wał, tworzył odrębny muzyczny świat. Nowe produk­cje zespołu też takie są. Płyta ma być zatytu­ło­wa­na „Litania kłamstw” i ukazać się powinna w pierw­szym kwartale przyszłe­go roku. Czekam niecierpliwie.

BUKOVSKY nie ma jeszcze płyty i na razie wypusz­cza tylko single. To projekt Mariusza Bukow­skie­go, cieka­we­go głosu z Gliwic, a pomagają mu Darek DuszaPiotrek Pawłow­ski, postacie wręcz legen­dar­ne w polskiej muzyce. „O bębenku” porusza też tematu przemi­ja­nia i odnosi się do słynnej powieści Guntera Grassa. Może w przyszłym roku docze­ka­my się płyty BUKOVSKY’ego.

Huta Plastiku to odkrycie ostat­nich dni. Napisał do mnie ich lider, podesłał link i płyty (singel plus dwie pełno­me­tra­żo­we). Lubię zimną falę z dobrymi tekstami i tu znala­złem i jedno, i drugie. Ich płyta ukazała się kilka­na­ście dni temu, więc warto było zapre­zen­to­wać jej przedstawiciela.

Podobne zasko­cze­nie przeży­łem przy słucha­niu debiutu Danziger z, oczywi­ście, Gdańska. Świeże, czadowe numery pokazują, że punk sięga po coraz młodsze pokole­nia. Delikat­ne, niena­chal­ne melodie, mocne antysys­te­mo­we teksty i ten tytuł – „Hate Us!”. Brzmi jak „No future”. I na miarę XXI wieku.

Warto też wspomnieć o 40-leciu Turbo, bardzo zasłu­żo­ne­go zespołu dla polskie­go metalu. W związku z jubile­uszem ukazała się podwójna płyta spina­ją­ca te cztery dekady. Pokazuje, jak Turbo się zmienia­ło i co spowo­do­wa­ło, że kariera zespołu nie potoczy­ła się tak, jak powinna. Pamiętam płytę „Dorosłe dzieci”, niezwy­kle nowocze­sną, czerpią­cą z New Wave Of British Heavy Metal. To był wtedy pierwszy tak nowocze­śnie grający band, ale potem coś się zepsuło. Płytę też pamię­ta­my przez pryzmat pieśni tytuło­wej. A szkoda.

W nowościach jest także płyta wyjąt­ko­wa, bo ścieżka dźwię­ko­wa serialu „Czterej pancerni i pies” wydana przez nieoce­nio­ną oficynę GAD Records. Większość mojego pokole­nia wycho­wa­ła się na tej serii. Mam gdzieś zarzuty o propa­gan­do­we podłoże serialu. Dla mnie to był i jest wspania­ły film przygo­do­wy, z wyjąt­ko­wy­mi aktorami i świetną ścieżką dźwię­ko­wą skompo­no­wa­ną przez Adama Walaciń­skie­go, słowami Witolda Woroszyl­skie­goAgniesz­ki Osiec­kiej oraz pięknymi wykona­nia­mi Hanny Skarżan­ki czy Edmunda Fettinga.