Violetta Villas
Muzyk

Biografia

Violetta Villas, właści­wie Czesława Gospo­da­rek z domu Cieślak (ur. 10 czerwca 1938 w HeusyObecnie dziel­ni­ca miasta Verviers. Villas za swoje miejsce urodze­nia podawała Liège, będące stolicą tamtej­szej prowin­cji., zm. 5 grudnia 2011 w Lewinie Kłodzkim) – polska artystka estra­do­wa, osobo­wość scenicz­na, śpiewacz­ka pieśni estra­do­wych, opero­wych i operet­ko­wych, aktorka filmowa, teatral­na i rewiowa, kompo­zy­tor­ka, autorka tekstów.

Jej głos był charak­te­ry­zo­wa­ny jako sopran kolora­tu­ro­wy o rozsze­rzo­nej skali. Miała słuch absolut­ny. Grała na forte­pia­nie, puzonie oraz skrzyp­cach. Przez wielu była uważana za legendę polskiej muzyki, w prasie francu­skiej i amery­kań­skiej określa­na jako "głos ery atomowej" oraz "biały kruk wokali­sty­ki świato­wej". Zdaniem niektó­rych, przez pewien czas uchodzi­ła za "polski symbol seksu"Na zacho­dzie określa­na jako "seksbom­ba z Polski", wyróż­nio­na m.in. tytułem "Sex-kobiety roku 1991".. Mówiła biegle po polsku, francu­sku i rosyjsku, władała także językiem niemiec­kim i walońskim.

Honorowa obywa­tel­ka Lewina Kłodz­kie­go i New Britain.

Dzieciństwo i młodość

Urodziła się 10 czerwca 1938 w Belgii w Clinique Sainte-Elisa­beth (Klinice św. Elżbiety) w Heusy, obecnie dziel­ni­cy miasta Verviers, w prowin­cji Liège, w Walonii. Dzieciń­stwo spędziła w Liège. Jej ojciec, Bolesław Cieślak (ur. 4 grudnia 1907, zm. 9 maja 1960), był górni­kiem węgla kamien­ne­go oraz kapel­mi­strzem w orkie­strze górni­czej, a matka, Janina z domu Malczyk (ur. 26 stycznia 1914, zm. 17 lutego 1985) zajmo­wa­ła się domem. Villas dorasta­ła w konser­wa­tyw­nej rodzinie. W Belgii ochrzczo­no ją imionami Violetta Élisa, lecz ojciec zareje­stro­wał ją w miejsco­wym urzędzie jako Czesławę.

Wycho­wy­wa­ła się wśród rodzeń­stwa: siostry Wandy (1931–2006) i dwóch braci – Jerzego (1933–1987) i Ryszarda (1940–2010). Dzieci Cieśla­ków znały języki francu­ski, waloński i niemiec­ki. Jesienią 1946 roku rodzina Villas przyje­cha­ła do Polski, zamiesz­ka­ła w Lewinie Kłodzkim.

Uczyła się gry na skrzyp­cach, forte­pia­nie, puzonie, należała do ogniska muzycz­ne­go prowa­dzo­ne­go przez Zygmunta Pepela i pobie­ra­ła lekcje baletu.

W 1956 podjęła naukę śpiewu solowego w Państwo­wej Średniej Szkole Muzycz­nej w Szcze­ci­nie (obecnie Zespół Szkół Muzycz­nych im. Feliksa Nowowiej­skie­go). Po roku przenio­sła się do Wrocła­wia, gdzie była uczen­ni­cą prof. Giseli Posch, a następ­nie do Warszawy, gdzie pobie­ra­ła lekcje śpiewu klasycz­ne­go u prof. Eugenii Klopek-Falkow­skiej. Warunki głosowe zapowia­da­ły karierę operową, z której ostatecz­nie zrezy­gno­wa­ła, przyj­mu­jąc propo­zy­cję występów estra­do­wych.

Villas utrzy­my­wa­ła, że pseudo­nim artystycz­ny wybrała za radą Włady­sła­wa Szpil­ma­na, tworząc go z pierw­szych liter swojego imienia i słowa las. W rzeczy­wi­sto­ści, za powsta­nie pseudo­ni­mu artystycz­ne­go piosen­kar­ki, odpowia­da­li muzycy Polskie­go Radia, Edward Czerny i Pankracy Zdzito­wiec­ki, którzy nazwisko Villas znaleźli w książce telefonicznej.

Pierwsze sukcesy

Wiosną 1961 zadebiu­to­wa­ła w Polskim Radiu, dokonu­jąc pierw­szych nagrań radio­wych z zespo­ła­mi Bogusła­wa Klimczu­ka i Edwarda Czernego. Brała też udział w audycji Polskie­go Radia "Podwie­czo­rek przy mikrofonie".

Jedna z jej wczesnych piosenek, "Dla Ciebie, miły" zwycię­ży­ła w plebi­scy­cie "Expressu Wieczor­ne­go" na najlep­szy polski szlagier. Otrzy­ma­ła 67 479 głosów, podczas gdy następna na liście "Jeszcze pocze­kaj­my" w wykona­niu Reny Rolskiej otrzy­ma­ła ich 33 tysiące. Sukces ten zapewnił Villas udział w Między­na­ro­do­wym Festi­wa­lu Sopot w 1961, na którym śpiewała piosenki "Dla Ciebie, miły" oraz "Si señor". Na sopockim festi­wa­lu wystą­pi­ła także w roku następ­nym, z utworami "Ave Maria no morro" i "Spójrz prosto w oczy". Po udziale w festi­wa­lu zaczęła regular­nie grać koncerty w kraju i za granicą.

Trzykrot­nie wzięła udział w Krajowym Festi­wa­lu Piosenki Polskiej w Opolu: w 1964 z piosenką "Przyj­dzie na to czas", w 1965 – z piosen­ka­mi "Do ciebie, mamo" i "Jak nie to nie" oraz w 1966 – z piosenką "Jedno słowo: matka". Uczest­ni­czy­ła w radio­wych koncer­tach o między­na­ro­do­wej obsadzie, m.in. w Szwaj­ca­rii, Republi­ce Federal­nej Niemiec. W kraju, w 1966 zagrała w drugim odcinku serialu Klub profe­so­ra Tutki, wykonu­jąc piosenkę "Chica Helka".

Kariera międzynarodowa

We Francji

W dniach 5–7 listo­pa­da 1965 brała udział w III Festival Inter­na­tio­nal des Variétés et Music-Halls w Rennes, gdzie zdobyła Grand Prix Inter­na­tio­nal d’Interpretation. Sukces odniosła także na Festival Inter­na­tio­nal d’art Contem­po­ra­in w Royan. 8 listo­pa­da wystą­pi­ła z Czesła­wem Niemenem i Piotrem Szcze­pa­ni­kiem w Teatrze Fontaine w publicz­nej audycji Office de la Radio­dif­fu­sion-Télévi­sion França­ise "Roue de la chance" reali­zo­wa­nej przez André Chanu.

Na przeło­mie 1965 i 1966 często dawała koncerty w Paryżu, m.in. w music-hallu Olympia. W 1966, na osobistą prośbę szefa Olympii Bruno Cocqu­atri­xa, znalazła się w gronie artystów polskie­go programu rewio­we­go Grand Music Hall de Varsovie. Premiera programu odbyła się 26 lipca 1966, Villas śpiewała m.in. "Ave Maria no morro" oraz "Hiroshi­ma, mon amour". Koncert jest znany przede wszyst­kim z epizodu z krysz­ta­ło­wym żyran­do­lem zawie­szo­nym pod sufitem Olympii, który – według wielu źródeł – drżał podczas występu artystki. Część publicz­no­ści zareago­wa­ła nerwowo z obawy przed katastro­fą wywołaną mocą głosu Villas. Ten właśnie fakt stał się inspi­ra­cją znanej recenzji mówiącej o "głosie ery atomowej".

Villas otrzy­ma­ła recenzje docenia­ją­ce walor jej głosu i inter­pre­ta­cji pieśni.

(…) głos o prawdzi­wie wyjąt­ko­wym rejestrze – cztery oktawy! – wywołuje uczucia niezwy­kłe, zwłasz­cza przy bardzo indywi­du­al­nej inter­pre­ta­cji Ave Maria, gdzie przewyż­sza chyba Ymę Sumac.

: Rene Boudier, "Les Lettres françaises"

(…) to głos prawdzi­wie zadzi­wia­ją­cy, nie chce się wierzyć jego sile i skali (…)

: "L’Humanité"

Podobnie brzmiały recenzje w innych dziennikach.

W Paryżu poznała Frede­ri­ca Apcara, na zapro­sze­nie którego wyjecha­ła do Las Vegas.

W USA

Od grudnia 1966 przez trzy sezony była gwiazdą rewii Casino de Paris, gdzie śpiewała piosenki, arie operet­ko­we i operowe w dziewię­ciu językach. W swoim pierw­szym progra­mie wykony­wa­ła m.in. "Under Paris Skies", "O sole mio", "Granadę", "Libiamo ne’ lieti calici" oraz "Stran­gers in the Night". Wystę­po­wa­ła m.in. z Frankiem Sinatrą, Paulem Anką, Charles’em Aznavo­urem, Earthą Kitt, Deanem Martinem czy Sammym Davisem.

Koszt przygo­to­wa­nia rewii z jej udziałem wynosił 50 tys. dolarów. Jej osobi­stym stylistą był Patrick Valette, konsul­tant domu mody Dior, zaś jej chore­ogra­fem był Hermes Pan, a ruchu scenicz­ne­go uczył ją mistrz tańca Sandro Mandari. Na scenę wjeżdża­ła na białym koniu lub Jaguarem XK-E. Do projek­to­wa­nia sukni zapro­szo­no dom mody Diora. Biżute­rię dla Villas wykony­wa­ła firma Atelier Maran­go­ni z Medio­la­nu, buty zaś inna włoska firma, Quinte. Wystę­po­wa­ła ze stuoso­bo­wym baletem francu­skim. Cieszyła się uznaniem publicz­no­ści, miała wielu wielbi­cie­li. Cytowano recenzje z prasy amery­kań­skiej, gdzie pojawia­ły się określe­nia "fenome­nal­na Polka", "głos ery atomowej", "biały kruk wokali­sty­ki światowej".

W 1968 Villas nagrała program 20 piosenek dla amery­kań­skiej telewi­zji i wytwórni Capitol Records. Piosenka i estrada ułatwiły jej kontakt z filmem. W marcu 1968 rozpo­czę­ła próbne zdjęcia dla wytwórni filmowej MGM, gdzie została później zaanga­żo­wa­na do niewiel­kich ról w filmach z Lee Marvinem, Bobem Hope oraz Glennem Fordem.

W 1969 została zapro­szo­na do gościn­nych występów w Sahara Hotel & Casino, gdzie śpiewała duety z Connie Francis i Barbrą Streisand. Wystę­po­wa­ła w Casino de Paris do 1970. Ponownie pojawiła się w USA dopiero w 1976, wystę­pu­jąc z okazji 200-lecia niepod­le­gło­ści Stanów Zjedno­czo­nych podczas świato­we­go tournée "Podwie­czo­rek przy mikro­fo­nie". W tym samym roku wystę­po­wa­ła w duetach z Kaliną Jędrusik, m.in. w Filadel­fii, Nowym Jorku oraz Chicago.

We wrześniu 1987 wyjecha­ła wraz z Teatrem Syrena na światową trasę koncer­to­wą pt. Violetta. Pierwszy występ odbył się w nowojor­skim Carnegie Hall. Koncer­to­wa­ła również m.in. w Las Vegas, Miami, Denver, Teksasie, oraz w Europie i Austra­lii. Rewia z jej udziałem wysta­wia­na była także na Broad­wayu. Po zakoń­cze­niu trasy koncer­to­wej z teatrem, Villas została w USA na cykl koncer­tów w Chicago. W 1988 roku, przed wyborami prezy­denc­ki­mi, artystkę w restau­ra­cji "Orbit" odwie­dził wicepre­zy­dent USA George Bush, zapra­sza­jąc ją do występu w Białym Domu, po jego ewentu­al­nej wygranej. Villas jednak wróciła do Polski w 1989.

W 1992 wyjecha­ła do Chicago i Nowego Jorku, gdzie dawała koncerty dla Polonii amery­kań­skiej, podobne koncerty dawała też w latach 1994 i 1996.

Inne występy za granicą

Na początku lat 60. Villas uczest­ni­czy­ła w koncer­tach radio­wych m.in. w RFN i Szwaj­ca­rii. Jednym z nich był koncert "Musique aux Champs Elysées". Dawała także koncerty w sąsied­nich stoli­cach, m.in. w Moskwie. Uczest­ni­czy­ła w impre­zach artystycz­nych w USA i Kanadzie.

W 1964 wyruszy­ła na trzy miesiące z trasą koncer­to­wą po ZSRR. Na początku lat 60. dawała także koncerty m.in. w Czecho­sło­wa­cji, Bułgarii, Rumunii, Hiszpa­nii, Belgii, Izraelu oraz na Węgrzech. 20 lipca 1964 wystą­pi­ła wraz z Orkie­strą Symfo­nicz­ną Radia Belgij­skie­go na Festi­wa­lu Morza Północ­ne­go (Noordze­efe­sti­val) w sali kasyna w belgij­skim Knokke-Heist. W 1966 wystę­po­wa­ła z recita­la­mi m.in. w Baden-Baden, Bazylei i Brukseli.

W 1969, wraz z rewią "Casino de Paris" wyjecha­ła na kilka miesięcy na występy do Austra­lii. Wystę­po­wa­ła w William­son Theatre ze 140-osobowym zespołem. Podczas premiery została przed­sta­wio­na jako "pieśniar­ka z Las Vegas, na stałe miesz­ka­ją­ca w Paryżu, urodzona w Polsce", na co ta prosto­wa­ła, podkre­śla­jąc, że urodziła się w Belgii, ale jest Polką. Spotkało się to z prote­stem dyrek­to­ra William­son Theatre, który podczas kolej­nych występów kazał odłączać piosen­kar­ce mikrofon. Villas poparł miejsco­wy związek artystów i lokalne gazety, dzięki czemu piosen­kar­ka po trzech miesią­cach występów powró­ci­ła z zespołem do USA.

29 maja 1971 dała specjal­ny koncert w Melbo­ur­ne na rzecz Polskie­go Komitetu Olimpij­skie­go. W 1973 wystą­pi­ła m.in. w Tokio, Rio de Janeiro i Paryżu. W 1976 odbyła ogólno­świa­to­wą trasę koncer­to­wą "Podwie­czo­rek przy mikro­fo­nie", śpiewała m.in. w Japonii, Stanach Zjedno­czo­nych, Kanadzie i Australii.

W 1987 w ramach trasy koncer­to­wej "Violetta", oprócz tournée po USA, wystą­pi­ła także m.in. w Kanadzie, Nowej Zelandii, Austra­lii, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii.

W listo­pa­dzie 2000 zagrała trzy koncerty w Londynie, na jednym z nich obecny był Ryszard Kaczo­row­ski. 20 stycznia 2001 odbył się jej recital w Wiedniu, w teatrze operowym Studio Moliére. 22 stycznia 2005 wystą­pi­ła na scenie Opery Lwowskiej w koncer­cie z okazji benefisu hrabiego Wojcie­cha Dzieduszyckiego.

We Francji

W dniach 5–7 listo­pa­da 1965 brała udział w III Festival Inter­na­tio­nal des Variétés et Music-Halls w Rennes, gdzie zdobyła Grand Prix Inter­na­tio­nal d’Interpretation. Sukces odniosła także na Festival Inter­na­tio­nal d’art Contem­po­ra­in w Royan. 8 listo­pa­da wystą­pi­ła z Czesła­wem Niemenem i Piotrem Szcze­pa­ni­kiem w Teatrze Fontaine w publicz­nej audycji Office de la Radio­dif­fu­sion-Télévi­sion França­ise "Roue de la chance" reali­zo­wa­nej przez André Chanu.

Na przeło­mie 1965 i 1966 często dawała koncerty w Paryżu, m.in. w music-hallu Olympia. W 1966, na osobistą prośbę szefa Olympii Bruno Cocqu­atri­xa, znalazła się w gronie artystów polskie­go programu rewio­we­go Grand Music Hall de Varsovie. Premiera programu odbyła się 26 lipca 1966, Villas śpiewała m.in. "Ave Maria no morro" oraz "Hiroshi­ma, mon amour". Koncert jest znany przede wszyst­kim z epizodu z krysz­ta­ło­wym żyran­do­lem zawie­szo­nym pod sufitem Olympii, który – według wielu źródeł – drżał podczas występu artystki. Część publicz­no­ści zareago­wa­ła nerwowo z obawy przed katastro­fą wywołaną mocą głosu Villas. Ten właśnie fakt stał się inspi­ra­cją znanej recenzji mówiącej o "głosie ery atomowej".

Villas otrzy­ma­ła recenzje docenia­ją­ce walor jej głosu i inter­pre­ta­cji pieśni.

(…) głos o prawdzi­wie wyjąt­ko­wym rejestrze – cztery oktawy! – wywołuje uczucia niezwy­kłe, zwłasz­cza przy bardzo indywi­du­al­nej inter­pre­ta­cji Ave Maria, gdzie przewyż­sza chyba Ymę Sumac.

: Rene Boudier, "Les Lettres françaises"

(…) to głos prawdzi­wie zadzi­wia­ją­cy, nie chce się wierzyć jego sile i skali (…)

: "L’Humanité"

Podobnie brzmiały recenzje w innych dziennikach.

W Paryżu poznała Frede­ri­ca Apcara, na zapro­sze­nie którego wyjecha­ła do Las Vegas.

W USA

Od grudnia 1966 przez trzy sezony była gwiazdą rewii Casino de Paris, gdzie śpiewała piosenki, arie operet­ko­we i operowe w dziewię­ciu językach. W swoim pierw­szym progra­mie wykony­wa­ła m.in. "Under Paris Skies", "O sole mio", "Granadę", "Libiamo ne’ lieti calici" oraz "Stran­gers in the Night". Wystę­po­wa­ła m.in. z Frankiem Sinatrą, Paulem Anką, Charles’em Aznavo­urem, Earthą Kitt, Deanem Martinem czy Sammym Davisem.

Koszt przygo­to­wa­nia rewii z jej udziałem wynosił 50 tys. dolarów. Jej osobi­stym stylistą był Patrick Valette, konsul­tant domu mody Dior, zaś jej chore­ogra­fem był Hermes Pan, a ruchu scenicz­ne­go uczył ją mistrz tańca Sandro Mandari. Na scenę wjeżdża­ła na białym koniu lub Jaguarem XK-E. Do projek­to­wa­nia sukni zapro­szo­no dom mody Diora. Biżute­rię dla Villas wykony­wa­ła firma Atelier Maran­go­ni z Medio­la­nu, buty zaś inna włoska firma, Quinte. Wystę­po­wa­ła ze stuoso­bo­wym baletem francu­skim. Cieszyła się uznaniem publicz­no­ści, miała wielu wielbi­cie­li. Cytowano recenzje z prasy amery­kań­skiej, gdzie pojawia­ły się określe­nia "fenome­nal­na Polka", "głos ery atomowej", "biały kruk wokali­sty­ki światowej".

W 1968 Villas nagrała program 20 piosenek dla amery­kań­skiej telewi­zji i wytwórni Capitol Records. Piosenka i estrada ułatwiły jej kontakt z filmem. W marcu 1968 rozpo­czę­ła próbne zdjęcia dla wytwórni filmowej MGM, gdzie została później zaanga­żo­wa­na do niewiel­kich ról w filmach z Lee Marvinem, Bobem Hope oraz Glennem Fordem.

W 1969 została zapro­szo­na do gościn­nych występów w Sahara Hotel & Casino, gdzie śpiewała duety z Connie Francis i Barbrą Streisand. Wystę­po­wa­ła w Casino de Paris do 1970. Ponownie pojawiła się w USA dopiero w 1976, wystę­pu­jąc z okazji 200-lecia niepod­le­gło­ści Stanów Zjedno­czo­nych podczas świato­we­go tournée "Podwie­czo­rek przy mikro­fo­nie". W tym samym roku wystę­po­wa­ła w duetach z Kaliną Jędrusik, m.in. w Filadel­fii, Nowym Jorku oraz Chicago.

We wrześniu 1987 wyjecha­ła wraz z Teatrem Syrena na światową trasę koncer­to­wą pt. Violetta. Pierwszy występ odbył się w nowojor­skim Carnegie Hall. Koncer­to­wa­ła również m.in. w Las Vegas, Miami, Denver, Teksasie, oraz w Europie i Austra­lii. Rewia z jej udziałem wysta­wia­na była także na Broad­wayu. Po zakoń­cze­niu trasy koncer­to­wej z teatrem, Villas została w USA na cykl koncer­tów w Chicago. W 1988 roku, przed wyborami prezy­denc­ki­mi, artystkę w restau­ra­cji "Orbit" odwie­dził wicepre­zy­dent USA George Bush, zapra­sza­jąc ją do występu w Białym Domu, po jego ewentu­al­nej wygranej. Villas jednak wróciła do Polski w 1989.

W 1992 wyjecha­ła do Chicago i Nowego Jorku, gdzie dawała koncerty dla Polonii amery­kań­skiej, podobne koncerty dawała też w latach 1994 i 1996.

Inne występy za granicą

Na początku lat 60. Villas uczest­ni­czy­ła w koncer­tach radio­wych m.in. w RFN i Szwaj­ca­rii. Jednym z nich był koncert "Musique aux Champs Elysées". Dawała także koncerty w sąsied­nich stoli­cach, m.in. w Moskwie. Uczest­ni­czy­ła w impre­zach artystycz­nych w USA i Kanadzie.

W 1964 wyruszy­ła na trzy miesiące z trasą koncer­to­wą po ZSRR. Na początku lat 60. dawała także koncerty m.in. w Czecho­sło­wa­cji, Bułgarii, Rumunii, Hiszpa­nii, Belgii, Izraelu oraz na Węgrzech. 20 lipca 1964 wystą­pi­ła wraz z Orkie­strą Symfo­nicz­ną Radia Belgij­skie­go na Festi­wa­lu Morza Północ­ne­go (Noordze­efe­sti­val) w sali kasyna w belgij­skim Knokke-Heist. W 1966 wystę­po­wa­ła z recita­la­mi m.in. w Baden-Baden, Bazylei i Brukseli.

W 1969, wraz z rewią "Casino de Paris" wyjecha­ła na kilka miesięcy na występy do Austra­lii. Wystę­po­wa­ła w William­son Theatre ze 140-osobowym zespołem. Podczas premiery została przed­sta­wio­na jako "pieśniar­ka z Las Vegas, na stałe miesz­ka­ją­ca w Paryżu, urodzona w Polsce", na co ta prosto­wa­ła, podkre­śla­jąc, że urodziła się w Belgii, ale jest Polką. Spotkało się to z prote­stem dyrek­to­ra William­son Theatre, który podczas kolej­nych występów kazał odłączać piosen­kar­ce mikrofon. Villas poparł miejsco­wy związek artystów i lokalne gazety, dzięki czemu piosen­kar­ka po trzech miesią­cach występów powró­ci­ła z zespołem do USA.

29 maja 1971 dała specjal­ny koncert w Melbo­ur­ne na rzecz Polskie­go Komitetu Olimpij­skie­go. W 1973 wystą­pi­ła m.in. w Tokio, Rio de Janeiro i Paryżu. W 1976 odbyła ogólno­świa­to­wą trasę koncer­to­wą "Podwie­czo­rek przy mikro­fo­nie", śpiewała m.in. w Japonii, Stanach Zjedno­czo­nych, Kanadzie i Australii.

W 1987 w ramach trasy koncer­to­wej "Violetta", oprócz tournée po USA, wystą­pi­ła także m.in. w Kanadzie, Nowej Zelandii, Austra­lii, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii.

W listo­pa­dzie 2000 zagrała trzy koncerty w Londynie, na jednym z nich obecny był Ryszard Kaczo­row­ski. 20 stycznia 2001 odbył się jej recital w Wiedniu, w teatrze operowym Studio Moliére. 22 stycznia 2005 wystą­pi­ła na scenie Opery Lwowskiej w koncer­cie z okazji benefisu hrabiego Wojcie­cha Dzieduszyckiego.

Powrót do Polski

W grudniu 1968 w Sali Kongre­so­wej w Warsza­wie kilku­krot­nie prezen­to­wa­na była rewia Villas Revue. Przed­się­wzię­cie zostało w całości sfinan­so­wa­ne z pienię­dzy Villas. Prowa­dzą­cą była Hanka Bielicka. "Villas Revue" rozpo­czy­na­ło się arią "Libiamo ne lieti calici" z opery La Traviata z towarzy­stwem trzydzie­sto­oso­bo­wej orkie­stry oraz sześciu par tancerzy. Artystka śpiewała także piosenki "Love, This Is My Song", "Oczy czarne", "Stran­gers in the Night", "My Heart Belongs To Daddy" oraz habanerę z opery "Carmen" z towarzy­stwem czter­dzie­sto­oso­bo­we­go baletu. Finałem każdego z koncer­tów była piosenka "Hello Dolly". W widowi­sku wystę­po­wa­ły także zespół akroba­tycz­ny Mortale oraz kwartet Beltono.

W 1970 reżyser Konstan­ty Cicisz­wi­li nakręcił telewi­zyj­ny spektakl rewiowy Śpiewa Violetta Villas. Ideą filmu była chęć przybli­że­nia stylu piosen­kar­ki. Przeciw­ni­cy Villas, m.in. recen­zent Sztan­da­ru Młodych Jerzy Eljasiak, poddali film krytyce, obwołu­jąc go "kiczem nad kicze" jako nieprzy­sta­ją­cy do ówcze­snej rzeczy­wi­sto­ści socja­li­stycz­nej. Zwolen­ni­cy, m.in. redaktor Janusz Gazda, podkre­śla­li: pewność siebie, z jaką wkracza na estradę, (…) obnosi swe stroje, demon­stru­je swe wdzięki i śpiewa najba­nal­niej­sze słowa o miłości (…) ujawnia­jąc ekstra­wa­gan­cję, ale i indywi­du­al­ność.

W tym samym roku Villas zagrała również w filmie fabular­nym Dzięcioł Jerzego Gruzy, w którym wcieliła się w rolę Barbary Tylskiej. Wystą­pie­nie w dokumen­cie Cicisz­wi­le­go i filmie "Dzięcioł" ujawniło odmien­ność piosen­kar­ki względem innych artystów w Polsce. Zdaniem autora książki "Tygry­si­ca z Magda­len­ki" między Violettą Villas z Las Vegas a "nadwi­ślań­skim show-biznesem" nie było punktów stycznych.

Janusz Kondra­tiuk zapro­po­no­wał piosen­kar­ce rolę w filmie Dziew­czy­ny do wzięcia, Villas odmówiła udziału w produk­cji. W 1974 miała zagrać postać Lucy Zucke­ro­wej w filmie Andrzeja Wajdy, pt. Ziemia obiecana, ostatecz­nie jednak odmówiła zagrania tej roli, a w filmie zagrała Kalina Jędrusik.

W 1977 nagrała płytę zatytu­ło­wa­ną Nie ma miłości bez zazdro­ści. Nawią­za­ła wówczas współ­pra­cę m.in. z poetką Agniesz­ka Osiecką oraz kompo­zy­to­ra­mi Leszkiem Bogda­no­wi­czem i Andrze­jem Januszką. Na płycie znalazły się także autor­skie kompo­zy­cje Villas. W tym samym roku piosen­kar­ka wystą­pi­ła w kolejnym insce­ni­zo­wa­nym recitalu Telewi­zji Polskiej, Senty­men­ty, w którym śpiewała piosenki Osieckiej.

W 1978 wystą­pi­ła w Teatrze Wielkim w Łodzi w widowi­sku estra­do­wym Kochajmy się, wykonu­jąc w towarzy­stwie męskiego baletu piosenkę "My Heart Belongs To Daddy". Jesienią 1979 nawią­za­ła współ­pra­cę z warszaw­skim Teatrem Syrena. Wystą­pi­ła w widowi­sku rewiowym pt. Trzeci program, reżyse­ro­wa­nym przez Stefana Wentę. Po kilku miesią­cach występów Villas, z powodu konflik­tu z reżyse­rem, przesta­ła wystę­po­wać w Syrenie. Po rozwią­za­niu umowy z Teatrem Syrena na występy w rewii Trzeci program, rolę Violetty Villas przejęła Lidia Stani­sław­ska. Villas wycofała się z życia publicz­ne­go na kilka lat.

Lata 80.

W 1983 Villas powró­ci­ła do aktywnej pracy zawodo­wej. Zagrała samą siebie w filmie Pawła Pitery Sny i marzenia, który miał premierę 11 marca 1985. W listo­pa­dzie 1985 piosen­kar­ka powró­ci­ła do Teatru Syrena. 28 lutego 1986 odbyła się premiera widowi­ska rewio­we­go "Violetta", które stało się popular­ne w całym kraju. Oprócz Villas wystę­po­wał w nim także balet oraz aktorzy (m.in. Zofia Czerwiń­ska i Bohdan Łazuka). Odbyło się ponad 250 przed­sta­wień w Polsce i za granicą. Wraz z Teatrem Villas wyjecha­ła na tournée m.in. po Stanach Zjedno­czo­nych i Kanadzie. Jeden ze spekta­kli został zareje­stro­wa­ny przez Telewi­zję Polską.

W 1986 Villas nagrała nowe piosenki, wydała także singel "Mundial'86". Powtór­nie zaczęła koncer­to­wać – wystą­pi­ła m.in. na Festi­wa­lu Piosenki Żołnier­skiej w Kołobrze­gu, a także w Krakowie jako gwiazda gali Miss Polonia 1986. W tym samym roku za namową Bogusła­wa Kaczyń­skie­go posta­no­wi­ła zadebiu­to­wać na scenie operowej, w tytuło­wej roli w operze "Carmen" wysta­wia­nej w Teatrze Wielkim w Łodzi.

W 1987 wyjecha­ła do USA. Do Polski powró­ci­ła w 1988 (patrz: W USA). W tym czasie powstał krótko­me­tra­żo­wy fabula­ry­zo­wa­ny film dokumen­tal­ny Sen o kopciusz­ku reżyse­ro­wa­ny przez Zbignie­wa Kowalew­skie­go i Jerzego Kołata, opowia­da­ją­cy historię Villas, ze szcze­gól­nym uwzględ­nie­niem kontro­wer­syj­nych wątków z jej życia. Na bazie filmu fabular­ne­go miał powstać film Rok z Violettą Villas, produk­cja nie doszła jednak do skutku.

Lata 90.

Na przeło­mie lat 80. i 90. wystę­po­wa­ła na scenie Operetki Warszaw­skiej, występy cieszyły się popular­no­ścią, co m.in. skutko­wa­ło organi­zo­wa­niem dodat­ko­wych terminów. W 1990 miała być gwiazdą wyborów Mistera Polski w Teatrze Wielkim w Łodzi, jednak z powodu niedo­trzy­ma­nia umowy przez organi­za­to­rów Villas zdecy­do­wa­ła się nie wystąpić.

W 1991 dała koncert w Teatrze Wielkim w Łodzi, w 1992 wystą­pi­ła na Festi­wa­lu Arii i Pieśni im. Jana Kiepury w Krynicy Zdroju. W tym samym roku dała koncert w Ciecho­cin­ku. 30 listo­pa­da 1992 wystą­pi­ła w Łodzi. Zaśpie­wa­ła m.in. "Do ciebie, mamo", "Przyj­dzie na to czas", "Oczy czarne", a także "Habanerę" i "Toast Torre­ado­ra" z opery "Carmen". W 1992 Jerzy Gruza chciał zaanga­żo­wać Villas do udziału w musicalu Hello, Dolly! wysta­wia­ne­go w Operetce w Krakowie.

Jest m.in. bohater­ką książki Witolda Fillera Tygry­si­ca z Magda­len­ki wydanej w 1993, w której autor podej­mu­je istotne wątki biogra­ficz­ne na temat Villas. Piosen­kar­ka nigdy nie zaakcep­to­wa­ła książki Fillera, uważając wiele opisów za niezgod­ne z prawdą.

23 stycznia 1993 odbył się trans­mi­to­wa­ny przez telewi­zję koncert Violetty Villas w Teatrze Roma (dawna Operetka Warszaw­ska). Koncert rozpo­czął się pieśnią "Warszawo, ty moja Warszawo". Artystka wykonała także arie operowe – "Habanerę" i "Toast Torre­ado­ra" z opery Carmen, a także inne piosenki, takie jak np.: "If You Go Away", "Granada", "Oczy czarne" czy "Szczę­ście". Łącznie ponad dwugo­dzin­ny recital składał się z dwudzie­stu piosenek, do których Villas ośmio­krot­nie zmienia­ła sukienki. Wybrane nagrania z tego recitalu zrema­ste­ro­wa­no i w 1994 wydano na koncer­to­wym albumie Laleczka.

W 1996 Villas wraz z Kazikiem Staszew­skim nagrała piosenkę "Kochaj mnie, a będę Twoją", która została wydana na płycie "Tata 2", zespołu Kult. Duet Staszew­skie­go z Villas był połącze­niem muzyki rewiowej z punk rockową. Piosenka dotarła m.in. do 14 miejsca Listy przebo­jów Programu Trzeciego.

W tym czasie Villas zapra­sza­na była do progra­mów telewi­zyj­nych, w których przepro­wa­dza­no z nią wywiady bądź śpiewano jej piosenki. Wystą­pi­ła m.in. w Ibisek­cji Krzysz­to­fa Ibisza, Wieczo­rze z wampirem Wojcie­cha Jagiel­skie­go, Szansie na sukces Elżbiety Skręt­kow­skiej, Od przed­szko­la do Opola Michała Juszcza­kie­wi­cza, Na każdy temat Mariusza Szczygła, Wideote­ce dorosłe­go człowie­ka Marii Szabłow­skiej i Krzysz­to­fa Szewczyka.

Otrzy­ma­ła krysz­ta­ło­wy klucz jako symbol honoro­we­go obywa­te­la Lewina Kłodz­kie­go, a w 1998 przenio­sła się do niego z podwar­szaw­skiej Magda­len­ki. Zamiesz­ka­ła w domu, w którym się wycho­wa­ła. Założyła schro­ni­sko dla zwierząt, a także otrzy­ma­ła wieczy­stą dzier­ża­wę wzgórza wokół domu. Wraz z powrotem piosen­kar­ki wiązano wiele oczeki­wań, m.in. plano­wa­no przebu­do­wę miejsco­we­go kina na rewię. Projekt jednak nie doszedł do skutku, zaś fakt zamiesz­ka­nia Violetty Villas stał się okazją do promocji regionu.

W 1998 otworzy­ła galę 5-lecia programu Szansa na sukces w Sali Kongre­so­wej w Warsza­wie, wykonu­jąc piosenkę "Śpiewać każdy może" razem z Justyną Stecz­kow­ską, Katarzy­ną Cerekwic­ką i Violą Brzeziń­ską. W 1998 dała recital w pałacu w Antoni­nie. 29 marca 1998 wystą­pi­ła w widowi­sku chary­ta­tyw­nym w reżyse­rii Janusza Józefo­wi­cza, w Teatrze Buffo. Dochód z koncertu został przezna­czo­ny na pomoc dzieciom specjal­nej troski z ośrodków szkolno-wycho­waw­czych warszaw­skiej Pragi.

W listo­pa­dzie 1999 wystą­pi­ła z koncer­tem swych najwięk­szych przebo­jów "Violetta – taka jestem", reżyse­ro­wa­nym przez Elżbietę Skręt­kow­ską w Teatrze Wielkim w Łodzi, trans­mi­to­wa­nym przez program 2 TVP. Podczas koncertu wykony­wa­ła swoje przeboje w nowych aranża­cjach, z udziałem laure­atów programu "Szansa na sukces". Zapre­zen­to­wa­ła się w czterech sukniach, w tym dwóch nowych według projektu Xymeny Zaniewskiej.

Pod koniec lat 90. w Sali Kongre­so­wej odbył się specjal­ny koncert w ramach przeglą­du laure­atów programu "Szansa na sukces" sezonu 1998/​1999, w którym obok Violetty Villas wystą­pi­li wskazani przez nią młodzi artyści, m.in. Weronika Korthals, Małgo­rza­ta Markie­wicz i Marcin Ziółkow­ski. Ponadto organi­zo­wa­no recitale piosen­kar­ki w mniej­szych miejscowościach.

Lata 2000–2007

W 2000 Villas wylecia­ła do Londynu, gdzie dawała cyklicz­ne koncerty zarówno dla polskich, jak i angiel­skich fanów. Po powrocie do Polski zagrała m.in. na Jasnej Górze i we Wrocła­wiu. W tym samym roku wydano dwie składan­ki z jej przebo­ja­mi – Złote przeboje oraz Złota kolekcja: Pocału­nek ognia. Artystka często pojawia­ła się publicz­nie. 1 grudnia 2000 wzięła udział w trans­mi­to­wa­nym przez Program II Telewi­zji Polskiej benefi­sie Wojcie­cha Dziedu­szyc­kie­go w Teatrze Muzycz­nym Operetka Wrocław­ska we Wrocławiu.

W 2001 nagrała nowy album świątecz­ny Gdy się Chrystus rodzi. Polskie Nagrania wydały ponadto kompak­to­we reedycje jej trzech najpo­pu­lar­niej­szych albumów: Violetta Villas, Dla ciebie miły oraz Nie ma miłości bez zazdro­ści. Na każdej z nich znalazły się także piosenki dodat­ko­we. 19 listo­pa­da 2001, w magazy­nie "Viva" ukazał się obszerny wywiad z artystką, opatrzo­ny sesją zdjęcio­wą. Villas była także gościem wielu progra­mów telewi­zyj­nych (m.in. Wieczór z Jagiel­skim, Jestem jaki jestem oraz Bigosowa – kontr­wy­wia­dy). W 2001 wystą­pi­ła wraz z zespołem De Mono na X Yach Film Festi­wa­lu. Zagrała też m.in. w Krakowie, Warsza­wie, a także we Wrocła­wiu. 12 lipca 2002 była gwiazdą Między­na­ro­do­we­go Festi­wa­lu Muzyki Uzdro­wi­sko­wej w Polanicy-Zdroju.

W 2003 wydała kolejną płytę z przebo­ja­mi, Do Ciebie mamo, która była wydana przez Polskie Nagrania w ramach serii "Polskie perły". Nagrała także minial­bum z tangami, wspólnie z ówcze­snym idolem młodzie­żo­wym, Michałem Wiśniew­skim z zespołu Ich Troje. Wydaw­nic­two zatytu­ło­wa­ne Walen­tyn­ko­we hity, wydane jako dodatek do jednej z gazet, osiągnę­ło nakład ćwierć miliona egzem­pla­rzy. W tym samym roku jako gwiazda wystą­pi­ła z koncer­tem na XL Krajowym Festi­wa­lu Piosenki Polskiej w Opolu.

W 2004 wystą­pi­ła w progra­mie "Wideote­ka dorosłe­go człowie­ka". W tym samym roku wraz z ojcem Bogusła­wem Palecz­nym nagrała album świątecz­ny Kolędy serca. Zagrała również na zamknię­tym koncer­cie w kasynie Hotelu Grand w Warszawie.

8 września 2005 pojawiła się na Bulwarze Czerwień­skim w Krakowie, gdzie złożyła kwiaty pod pomni­kiem psa Dżoka. W tym samym dniu wystą­pi­ła także w sali Florian­ka krakow­skiej Akademii Muzycz­nej. W jej recitalu gościn­nie wziął udział artysta Piwnicy pod Baranami, Mieczy­sław Święcic­ki. Po koncer­cie odbyła się konfe­ren­cja prasowa. 14 września wystą­pi­ła z okazji XII Między­na­ro­do­we­go Festi­wa­lu Muzyki Wiedeń­skiej w Auli Leopol­dyń­skiej Uniwer­sy­te­tu Wrocław­skie­go. Rok później dała kilka­na­ście recitali – m.in. w Poznaniu, Kłodzku i Jeleniej Górze. W 2006 Agencja Artystycz­na MTJ wydała płytę Ja jestem już taka, będącą reedycją albumu koncer­to­we­go Laleczka z 1994.

Po opusz­cze­niu szpitala psychia­trycz­ne­go poddała się opiece mecenasa i menedże­ra. Zorga­ni­zo­wa­no konfe­ren­cję prasową, na której Villas zapowie­dzia­ła powrót na scenę m.in. poprzez nagranie nowej płyty, organi­za­cję koncer­tów w najwięk­szych polskich miastach. Media żywotnie intere­so­wa­ły się zarówno stanem zdrowia piosen­kar­ki, jak i jej dalszą przyszło­ścią, co zapocząt­ko­wa­ło pojawia­niem się Villas w różnych progra­mach telewi­zyj­nych i tytułach prasowych.

W połowie marca 2007 Villas wystą­pi­ła po raz drugi na nagraniu programu Szansa na sukces, podczas którego wykony­wa­no jej piosenki. Elimi­na­cje do programu odbyły się we Wrocła­wiu, uczest­ni­czy­ło w nich 909 osób. Emisja programu odbyła się 22 kwietnia 2007, zgroma­dzi­ła przed telewi­zo­ra­mi ponad 4 mln widzów. Na zakoń­cze­nie programu wspólnie z laure­atem Villas zaśpie­wa­ła piosenkę "Całuj gorąco". W maju podpi­sa­ła umowę z wytwór­nią płytową, a także studiem nagra­nio­wym MM Studio. Wydawca planował organi­za­cję trasy koncer­to­wej po Polsce, Stanach Zjedno­czo­nych oraz Kanadzie, a także zamawiał kreacje dla piosen­kar­ki w Medio­la­nie. Z powodu złego stanu zdrowia Violetty Villas plany nie zostały zreali­zo­wa­ne. 1 czerwca wystą­pi­ła w finale programu Szansa na sukces, który odbył się w Sali Kongre­so­wej Pałacu Kultury i Nauki w Warsza­wie. Przy akompa­nia­men­cie forte­pia­nu i orkie­stry zaśpie­wa­ła piosenkę "Pocału­nek ognia" oraz na zakoń­cze­nie programu, w czasie pozaan­te­no­wym "Ja jestem już taka".

Zainte­re­so­wa­nie piosen­kar­ką skłoniło ją do wydania zapowia­da­nych kilka lat wcześniej pamięt­ni­ków, które ukazy­wa­ły się od 28 kwietnia 2007 przez dwa tygodnie w odcin­kach, w dzien­ni­ku "Fakt". 10 czerwca 2007 obcho­dzo­no 69. urodziny piosen­kar­ki w pałacu w Jastrow­cu. Villas zaśpie­wa­ła z okazji urodzin i 45-lecia pracy na estra­dzie. W grudniu 2007 wystą­pi­ła jako gość specjal­ny w progra­mie Wideote­ka dorosłe­go człowie­ka, w którym wykonała piosenkę W Lewinie koło Kudowy.

24 czerwca 2007 w progra­mie Super­wi­zjer ukazał się materiał pt. "Zarobić na gwieź­dzie" poświę­co­ny Violet­cie Villas. W progra­mie zasuge­ro­wa­no, że piosen­kar­ka była zniewo­lo­na przez własnego menedże­ra Andrzeja Sikorę i adwokata Andrzeja Świta. Dzien­ni­kar­ka prowa­dzą­ca śledztwo próbo­wa­ła odnaleźć aktualne miejsce pobytu piosen­kar­ki, które zostało okryte tajem­ni­cą. Jak ustalono, Villas przeby­wa­ła w jednym z domów we wsi Grzędy.

Jak cytowano w repor­ta­żu, "piosen­kar­ka jest okupo­wa­na przez adwokata i menedże­ra". Przywo­ła­no konfe­ren­cję prasową po wyjściu ze szpitala piosen­kar­ki, zwrócono uwagę, że podczas konfe­ren­cji prasowej wypowie­dzi artystki były "kontro­lo­wa­ne" i "stero­wa­ne". Jak wynika z dociekań dzien­ni­kar­skich, menedżer Andrzej Sikora nie ma doświad­cze­nia w show-biznesie, wcześniej "zajmował się skupem złomu". Od dzien­ni­kar­ki, która pod pretek­stem wręcze­nia prezentu poszu­ki­wa­ła Villas, menedżer miał rzekomo zażądać 8500 złotych za możli­wość przeka­za­nia prezentu artystce. W repor­ta­żu wskazano, że dom piosen­kar­ki w Lewinie Kłodzkim nadal pozosta­je w stanie ruiny, a zapowia­da­ne remonty wcale nie doszły do skutku. Na początku sierpnia 2007 Villas powró­ci­ła do Lewina Kłodz­kie­go, zrywając współ­pra­cę z menedże­rem i adwokatem.

Lata 2008–2011

Od początku 2008 Villas nie pojawia­ła się publicz­nie. Zwracano uwagę na złą sytuację material­ną w jej otocze­niu. W połowie marca 2008, piosen­kar­ka udała się do siedziby Związku Artystów i Kompo­zy­to­rów Scenicz­nych w Warsza­wie, w celu zareje­stro­wa­nia kilku piosenek, aby móc uzyskać wpływy z tantiem. W wyniku jednej z inicja­tyw wysto­so­wa­nia listu do minister­stwa, otrzy­ma­ła jedno­ra­zo­we wsparcie finan­so­we w wysoko­ści 10000 złotych, z uwagi za "zasługi dla polskiej kultury".

Na przeło­mie września i paździer­ni­ka 2008, zwracano uwagę na sytuację piosen­kar­ki. Zdaniem jej sąsiadów, Villas była zniewo­lo­na przez swoją gosposię, Elżbietę Budzyń­ską. Władze Lewina Kłodz­kie­go rozwa­ża­ły możli­wość wkrocze­nia do domu artystki, za zgodą proku­ra­tu­ry, by spraw­dzić w jakiej formie jest piosen­kar­ka. O nieko­rzyst­nej sytuacji artystki wypowia­da­ła się m.in. dzien­ni­kar­ka Dorota Pawlak, która wcześniej przygo­to­wy­wa­ła repor­ta­że o piosen­kar­ce. Stwier­dzi­ła, że Villas jest izolo­wa­na od świata zewnętrz­ne­go przez swoją opiekunkę.

Pod koniec paździer­ni­ka 2008, Villas została zapro­szo­na do programu Szymon Majewski Show. Na początku audycji wykonała wraz z Michałem Wiśniew­skim piosenkę "Pocału­nek ognia". W paździer­ni­ku 2008 ukazała się jej nowa płyta, Na pocie­sze­nie serca i uniesie­nie ducha, będąca składan­ką najwięk­szych przebo­jów w nowych aranża­cjach. Villas promo­wa­ła płytę w Toruniu, pojawia­jąc się 29 paździer­ni­ka w klubach Moskwa i Forte Club, a także salonie EMPiK-u "Starówka".

W listo­pa­dzie 2008 wystą­pi­ła gościn­nie w progra­mie Jak oni śpiewają, wykonu­jąc piosenkę "Nie ma miłości bez zazdro­ści" w duecie z Arturem Chamskim. W lipcu, sierpniu i wrześniu 2009 pojawiła się na Jasnej Górze w Często­cho­wie, gdzie wspie­ra­ła budowę Ołtarzy Adoracji Najświęt­sze­go Sakra­men­tu, a także sprze­da­wa­ła swoje płyty.

28 listo­pa­da 2009 w Bazylice w Ziębi­cach zagrała swój pierwszy po dwulet­niej przerwie koncert. W styczniu 2010 odbyły się dwa występy w sali balowej pałacu w Jastrow­cu, z których pierwszy miał miejsce 16, a drugi – 31 stycznia. 22 stycznia wystą­pi­ła w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu i 25 lutego w Filhar­mo­nii Wrocław­skiej. Po koncer­cie we Wrocła­wiu doszło do ostrych przepy­cha­nek pomiędzy fanami a pracow­ni­ka­mi ochrony, którzy nie chcieli dopuścić ludzi do artystki.

14 lutego 2011 w Wojewódz­kim Domu Kultury w Kielcach odbył się benefis 50-lecia działal­no­ści artystycz­nej Villas, podczas którego artystka odebrała przyzna­ny przez ministra kultury i dziedzic­twa narodo­we­go Bogdana Zdrojew­skie­go Srebrny Medal "Zasłu­żo­ny Kulturze Gloria Artis", statu­et­kę Stowa­rzy­sze­nia Artystów Wykonaw­ców Utworów Muzycz­nych i Słowno-Muzycz­nych wręczoną przez piosen­kar­kę Ewę Śnieżan­kę oraz tytuł Honoro­we­go Śpiewaka Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu. Podczas benefisu gościn­nie wystą­pi­ła laure­at­ka programu Mam talent!, Magda­le­na Welc. Był to ostatni publicz­ny występ Villas.

We wrześniu 2011 premier Donald Tusk z uwagi na zasługi Villas dla polskiej kultury, przyznał jej specjal­ną, dożywot­nią emery­tu­rę w wysoko­ści 4000 złotych, zamiast dotych­cza­so­wej w kwocie 1000 złotych.

Lata 80.

W 1983 Villas powró­ci­ła do aktywnej pracy zawodo­wej. Zagrała samą siebie w filmie Pawła Pitery Sny i marzenia, który miał premierę 11 marca 1985. W listo­pa­dzie 1985 piosen­kar­ka powró­ci­ła do Teatru Syrena. 28 lutego 1986 odbyła się premiera widowi­ska rewio­we­go "Violetta", które stało się popular­ne w całym kraju. Oprócz Villas wystę­po­wał w nim także balet oraz aktorzy (m.in. Zofia Czerwiń­ska i Bohdan Łazuka). Odbyło się ponad 250 przed­sta­wień w Polsce i za granicą. Wraz z Teatrem Villas wyjecha­ła na tournée m.in. po Stanach Zjedno­czo­nych i Kanadzie. Jeden ze spekta­kli został zareje­stro­wa­ny przez Telewi­zję Polską.

W 1986 Villas nagrała nowe piosenki, wydała także singel "Mundial'86". Powtór­nie zaczęła koncer­to­wać – wystą­pi­ła m.in. na Festi­wa­lu Piosenki Żołnier­skiej w Kołobrze­gu, a także w Krakowie jako gwiazda gali Miss Polonia 1986. W tym samym roku za namową Bogusła­wa Kaczyń­skie­go posta­no­wi­ła zadebiu­to­wać na scenie operowej, w tytuło­wej roli w operze "Carmen" wysta­wia­nej w Teatrze Wielkim w Łodzi.

W 1987 wyjecha­ła do USA. Do Polski powró­ci­ła w 1988 (patrz: W USA). W tym czasie powstał krótko­me­tra­żo­wy fabula­ry­zo­wa­ny film dokumen­tal­ny Sen o kopciusz­ku reżyse­ro­wa­ny przez Zbignie­wa Kowalew­skie­go i Jerzego Kołata, opowia­da­ją­cy historię Villas, ze szcze­gól­nym uwzględ­nie­niem kontro­wer­syj­nych wątków z jej życia. Na bazie filmu fabular­ne­go miał powstać film Rok z Violettą Villas, produk­cja nie doszła jednak do skutku.

Lata 90.

Na przeło­mie lat 80. i 90. wystę­po­wa­ła na scenie Operetki Warszaw­skiej, występy cieszyły się popular­no­ścią, co m.in. skutko­wa­ło organi­zo­wa­niem dodat­ko­wych terminów. W 1990 miała być gwiazdą wyborów Mistera Polski w Teatrze Wielkim w Łodzi, jednak z powodu niedo­trzy­ma­nia umowy przez organi­za­to­rów Villas zdecy­do­wa­ła się nie wystąpić.

W 1991 dała koncert w Teatrze Wielkim w Łodzi, w 1992 wystą­pi­ła na Festi­wa­lu Arii i Pieśni im. Jana Kiepury w Krynicy Zdroju. W tym samym roku dała koncert w Ciecho­cin­ku. 30 listo­pa­da 1992 wystą­pi­ła w Łodzi. Zaśpie­wa­ła m.in. "Do ciebie, mamo", "Przyj­dzie na to czas", "Oczy czarne", a także "Habanerę" i "Toast Torre­ado­ra" z opery "Carmen". W 1992 Jerzy Gruza chciał zaanga­żo­wać Villas do udziału w musicalu Hello, Dolly! wysta­wia­ne­go w Operetce w Krakowie.

Jest m.in. bohater­ką książki Witolda Fillera Tygry­si­ca z Magda­len­ki wydanej w 1993, w której autor podej­mu­je istotne wątki biogra­ficz­ne na temat Villas. Piosen­kar­ka nigdy nie zaakcep­to­wa­ła książki Fillera, uważając wiele opisów za niezgod­ne z prawdą.

23 stycznia 1993 odbył się trans­mi­to­wa­ny przez telewi­zję koncert Violetty Villas w Teatrze Roma (dawna Operetka Warszaw­ska). Koncert rozpo­czął się pieśnią "Warszawo, ty moja Warszawo". Artystka wykonała także arie operowe – "Habanerę" i "Toast Torre­ado­ra" z opery Carmen, a także inne piosenki, takie jak np.: "If You Go Away", "Granada", "Oczy czarne" czy "Szczę­ście". Łącznie ponad dwugo­dzin­ny recital składał się z dwudzie­stu piosenek, do których Villas ośmio­krot­nie zmienia­ła sukienki. Wybrane nagrania z tego recitalu zrema­ste­ro­wa­no i w 1994 wydano na koncer­to­wym albumie Laleczka.

W 1996 Villas wraz z Kazikiem Staszew­skim nagrała piosenkę "Kochaj mnie, a będę Twoją", która została wydana na płycie "Tata 2", zespołu Kult. Duet Staszew­skie­go z Villas był połącze­niem muzyki rewiowej z punk rockową. Piosenka dotarła m.in. do 14 miejsca Listy przebo­jów Programu Trzeciego.

W tym czasie Villas zapra­sza­na była do progra­mów telewi­zyj­nych, w których przepro­wa­dza­no z nią wywiady bądź śpiewano jej piosenki. Wystą­pi­ła m.in. w Ibisek­cji Krzysz­to­fa Ibisza, Wieczo­rze z wampirem Wojcie­cha Jagiel­skie­go, Szansie na sukces Elżbiety Skręt­kow­skiej, Od przed­szko­la do Opola Michała Juszcza­kie­wi­cza, Na każdy temat Mariusza Szczygła, Wideote­ce dorosłe­go człowie­ka Marii Szabłow­skiej i Krzysz­to­fa Szewczyka.

Otrzy­ma­ła krysz­ta­ło­wy klucz jako symbol honoro­we­go obywa­te­la Lewina Kłodz­kie­go, a w 1998 przenio­sła się do niego z podwar­szaw­skiej Magda­len­ki. Zamiesz­ka­ła w domu, w którym się wycho­wa­ła. Założyła schro­ni­sko dla zwierząt, a także otrzy­ma­ła wieczy­stą dzier­ża­wę wzgórza wokół domu. Wraz z powrotem piosen­kar­ki wiązano wiele oczeki­wań, m.in. plano­wa­no przebu­do­wę miejsco­we­go kina na rewię. Projekt jednak nie doszedł do skutku, zaś fakt zamiesz­ka­nia Violetty Villas stał się okazją do promocji regionu.

W 1998 otworzy­ła galę 5-lecia programu Szansa na sukces w Sali Kongre­so­wej w Warsza­wie, wykonu­jąc piosenkę "Śpiewać każdy może" razem z Justyną Stecz­kow­ską, Katarzy­ną Cerekwic­ką i Violą Brzeziń­ską. W 1998 dała recital w pałacu w Antoni­nie. 29 marca 1998 wystą­pi­ła w widowi­sku chary­ta­tyw­nym w reżyse­rii Janusza Józefo­wi­cza, w Teatrze Buffo. Dochód z koncertu został przezna­czo­ny na pomoc dzieciom specjal­nej troski z ośrodków szkolno-wycho­waw­czych warszaw­skiej Pragi.

W listo­pa­dzie 1999 wystą­pi­ła z koncer­tem swych najwięk­szych przebo­jów "Violetta – taka jestem", reżyse­ro­wa­nym przez Elżbietę Skręt­kow­ską w Teatrze Wielkim w Łodzi, trans­mi­to­wa­nym przez program 2 TVP. Podczas koncertu wykony­wa­ła swoje przeboje w nowych aranża­cjach, z udziałem laure­atów programu "Szansa na sukces". Zapre­zen­to­wa­ła się w czterech sukniach, w tym dwóch nowych według projektu Xymeny Zaniewskiej.

Pod koniec lat 90. w Sali Kongre­so­wej odbył się specjal­ny koncert w ramach przeglą­du laure­atów programu "Szansa na sukces" sezonu 1998/​1999, w którym obok Violetty Villas wystą­pi­li wskazani przez nią młodzi artyści, m.in. Weronika Korthals, Małgo­rza­ta Markie­wicz i Marcin Ziółkow­ski. Ponadto organi­zo­wa­no recitale piosen­kar­ki w mniej­szych miejscowościach.

Lata 2000–2007

W 2000 Villas wylecia­ła do Londynu, gdzie dawała cyklicz­ne koncerty zarówno dla polskich, jak i angiel­skich fanów. Po powrocie do Polski zagrała m.in. na Jasnej Górze i we Wrocła­wiu. W tym samym roku wydano dwie składan­ki z jej przebo­ja­mi – Złote przeboje oraz Złota kolekcja: Pocału­nek ognia. Artystka często pojawia­ła się publicz­nie. 1 grudnia 2000 wzięła udział w trans­mi­to­wa­nym przez Program II Telewi­zji Polskiej benefi­sie Wojcie­cha Dziedu­szyc­kie­go w Teatrze Muzycz­nym Operetka Wrocław­ska we Wrocławiu.

W 2001 nagrała nowy album świątecz­ny Gdy się Chrystus rodzi. Polskie Nagrania wydały ponadto kompak­to­we reedycje jej trzech najpo­pu­lar­niej­szych albumów: Violetta Villas, Dla ciebie miły oraz Nie ma miłości bez zazdro­ści. Na każdej z nich znalazły się także piosenki dodat­ko­we. 19 listo­pa­da 2001, w magazy­nie "Viva" ukazał się obszerny wywiad z artystką, opatrzo­ny sesją zdjęcio­wą. Villas była także gościem wielu progra­mów telewi­zyj­nych (m.in. Wieczór z Jagiel­skim, Jestem jaki jestem oraz Bigosowa – kontr­wy­wia­dy). W 2001 wystą­pi­ła wraz z zespołem De Mono na X Yach Film Festi­wa­lu. Zagrała też m.in. w Krakowie, Warsza­wie, a także we Wrocła­wiu. 12 lipca 2002 była gwiazdą Między­na­ro­do­we­go Festi­wa­lu Muzyki Uzdro­wi­sko­wej w Polanicy-Zdroju.

W 2003 wydała kolejną płytę z przebo­ja­mi, Do Ciebie mamo, która była wydana przez Polskie Nagrania w ramach serii "Polskie perły". Nagrała także minial­bum z tangami, wspólnie z ówcze­snym idolem młodzie­żo­wym, Michałem Wiśniew­skim z zespołu Ich Troje. Wydaw­nic­two zatytu­ło­wa­ne Walen­tyn­ko­we hity, wydane jako dodatek do jednej z gazet, osiągnę­ło nakład ćwierć miliona egzem­pla­rzy. W tym samym roku jako gwiazda wystą­pi­ła z koncer­tem na XL Krajowym Festi­wa­lu Piosenki Polskiej w Opolu.

W 2004 wystą­pi­ła w progra­mie "Wideote­ka dorosłe­go człowie­ka". W tym samym roku wraz z ojcem Bogusła­wem Palecz­nym nagrała album świątecz­ny Kolędy serca. Zagrała również na zamknię­tym koncer­cie w kasynie Hotelu Grand w Warszawie.

8 września 2005 pojawiła się na Bulwarze Czerwień­skim w Krakowie, gdzie złożyła kwiaty pod pomni­kiem psa Dżoka. W tym samym dniu wystą­pi­ła także w sali Florian­ka krakow­skiej Akademii Muzycz­nej. W jej recitalu gościn­nie wziął udział artysta Piwnicy pod Baranami, Mieczy­sław Święcic­ki. Po koncer­cie odbyła się konfe­ren­cja prasowa. 14 września wystą­pi­ła z okazji XII Między­na­ro­do­we­go Festi­wa­lu Muzyki Wiedeń­skiej w Auli Leopol­dyń­skiej Uniwer­sy­te­tu Wrocław­skie­go. Rok później dała kilka­na­ście recitali – m.in. w Poznaniu, Kłodzku i Jeleniej Górze. W 2006 Agencja Artystycz­na MTJ wydała płytę Ja jestem już taka, będącą reedycją albumu koncer­to­we­go Laleczka z 1994.

Po opusz­cze­niu szpitala psychia­trycz­ne­go poddała się opiece mecenasa i menedże­ra. Zorga­ni­zo­wa­no konfe­ren­cję prasową, na której Villas zapowie­dzia­ła powrót na scenę m.in. poprzez nagranie nowej płyty, organi­za­cję koncer­tów w najwięk­szych polskich miastach. Media żywotnie intere­so­wa­ły się zarówno stanem zdrowia piosen­kar­ki, jak i jej dalszą przyszło­ścią, co zapocząt­ko­wa­ło pojawia­niem się Villas w różnych progra­mach telewi­zyj­nych i tytułach prasowych.

W połowie marca 2007 Villas wystą­pi­ła po raz drugi na nagraniu programu Szansa na sukces, podczas którego wykony­wa­no jej piosenki. Elimi­na­cje do programu odbyły się we Wrocła­wiu, uczest­ni­czy­ło w nich 909 osób. Emisja programu odbyła się 22 kwietnia 2007, zgroma­dzi­ła przed telewi­zo­ra­mi ponad 4 mln widzów. Na zakoń­cze­nie programu wspólnie z laure­atem Villas zaśpie­wa­ła piosenkę "Całuj gorąco". W maju podpi­sa­ła umowę z wytwór­nią płytową, a także studiem nagra­nio­wym MM Studio. Wydawca planował organi­za­cję trasy koncer­to­wej po Polsce, Stanach Zjedno­czo­nych oraz Kanadzie, a także zamawiał kreacje dla piosen­kar­ki w Medio­la­nie. Z powodu złego stanu zdrowia Violetty Villas plany nie zostały zreali­zo­wa­ne. 1 czerwca wystą­pi­ła w finale programu Szansa na sukces, który odbył się w Sali Kongre­so­wej Pałacu Kultury i Nauki w Warsza­wie. Przy akompa­nia­men­cie forte­pia­nu i orkie­stry zaśpie­wa­ła piosenkę "Pocału­nek ognia" oraz na zakoń­cze­nie programu, w czasie pozaan­te­no­wym "Ja jestem już taka".

Zainte­re­so­wa­nie piosen­kar­ką skłoniło ją do wydania zapowia­da­nych kilka lat wcześniej pamięt­ni­ków, które ukazy­wa­ły się od 28 kwietnia 2007 przez dwa tygodnie w odcin­kach, w dzien­ni­ku "Fakt". 10 czerwca 2007 obcho­dzo­no 69. urodziny piosen­kar­ki w pałacu w Jastrow­cu. Villas zaśpie­wa­ła z okazji urodzin i 45-lecia pracy na estra­dzie. W grudniu 2007 wystą­pi­ła jako gość specjal­ny w progra­mie Wideote­ka dorosłe­go człowie­ka, w którym wykonała piosenkę W Lewinie koło Kudowy.

24 czerwca 2007 w progra­mie Super­wi­zjer ukazał się materiał pt. "Zarobić na gwieź­dzie" poświę­co­ny Violet­cie Villas. W progra­mie zasuge­ro­wa­no, że piosen­kar­ka była zniewo­lo­na przez własnego menedże­ra Andrzeja Sikorę i adwokata Andrzeja Świta. Dzien­ni­kar­ka prowa­dzą­ca śledztwo próbo­wa­ła odnaleźć aktualne miejsce pobytu piosen­kar­ki, które zostało okryte tajem­ni­cą. Jak ustalono, Villas przeby­wa­ła w jednym z domów we wsi Grzędy.

Jak cytowano w repor­ta­żu, "piosen­kar­ka jest okupo­wa­na przez adwokata i menedże­ra". Przywo­ła­no konfe­ren­cję prasową po wyjściu ze szpitala piosen­kar­ki, zwrócono uwagę, że podczas konfe­ren­cji prasowej wypowie­dzi artystki były "kontro­lo­wa­ne" i "stero­wa­ne". Jak wynika z dociekań dzien­ni­kar­skich, menedżer Andrzej Sikora nie ma doświad­cze­nia w show-biznesie, wcześniej "zajmował się skupem złomu". Od dzien­ni­kar­ki, która pod pretek­stem wręcze­nia prezentu poszu­ki­wa­ła Villas, menedżer miał rzekomo zażądać 8500 złotych za możli­wość przeka­za­nia prezentu artystce. W repor­ta­żu wskazano, że dom piosen­kar­ki w Lewinie Kłodzkim nadal pozosta­je w stanie ruiny, a zapowia­da­ne remonty wcale nie doszły do skutku. Na początku sierpnia 2007 Villas powró­ci­ła do Lewina Kłodz­kie­go, zrywając współ­pra­cę z menedże­rem i adwokatem.

Lata 2008–2011

Od początku 2008 Villas nie pojawia­ła się publicz­nie. Zwracano uwagę na złą sytuację material­ną w jej otocze­niu. W połowie marca 2008, piosen­kar­ka udała się do siedziby Związku Artystów i Kompo­zy­to­rów Scenicz­nych w Warsza­wie, w celu zareje­stro­wa­nia kilku piosenek, aby móc uzyskać wpływy z tantiem. W wyniku jednej z inicja­tyw wysto­so­wa­nia listu do minister­stwa, otrzy­ma­ła jedno­ra­zo­we wsparcie finan­so­we w wysoko­ści 10000 złotych, z uwagi za "zasługi dla polskiej kultury".

Na przeło­mie września i paździer­ni­ka 2008, zwracano uwagę na sytuację piosen­kar­ki. Zdaniem jej sąsiadów, Villas była zniewo­lo­na przez swoją gosposię, Elżbietę Budzyń­ską. Władze Lewina Kłodz­kie­go rozwa­ża­ły możli­wość wkrocze­nia do domu artystki, za zgodą proku­ra­tu­ry, by spraw­dzić w jakiej formie jest piosen­kar­ka. O nieko­rzyst­nej sytuacji artystki wypowia­da­ła się m.in. dzien­ni­kar­ka Dorota Pawlak, która wcześniej przygo­to­wy­wa­ła repor­ta­że o piosen­kar­ce. Stwier­dzi­ła, że Villas jest izolo­wa­na od świata zewnętrz­ne­go przez swoją opiekunkę.

Pod koniec paździer­ni­ka 2008, Villas została zapro­szo­na do programu Szymon Majewski Show. Na początku audycji wykonała wraz z Michałem Wiśniew­skim piosenkę "Pocału­nek ognia". W paździer­ni­ku 2008 ukazała się jej nowa płyta, Na pocie­sze­nie serca i uniesie­nie ducha, będąca składan­ką najwięk­szych przebo­jów w nowych aranża­cjach. Villas promo­wa­ła płytę w Toruniu, pojawia­jąc się 29 paździer­ni­ka w klubach Moskwa i Forte Club, a także salonie EMPiK-u "Starówka".

W listo­pa­dzie 2008 wystą­pi­ła gościn­nie w progra­mie Jak oni śpiewają, wykonu­jąc piosenkę "Nie ma miłości bez zazdro­ści" w duecie z Arturem Chamskim. W lipcu, sierpniu i wrześniu 2009 pojawiła się na Jasnej Górze w Często­cho­wie, gdzie wspie­ra­ła budowę Ołtarzy Adoracji Najświęt­sze­go Sakra­men­tu, a także sprze­da­wa­ła swoje płyty.

28 listo­pa­da 2009 w Bazylice w Ziębi­cach zagrała swój pierwszy po dwulet­niej przerwie koncert. W styczniu 2010 odbyły się dwa występy w sali balowej pałacu w Jastrow­cu, z których pierwszy miał miejsce 16, a drugi – 31 stycznia. 22 stycznia wystą­pi­ła w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu i 25 lutego w Filhar­mo­nii Wrocław­skiej. Po koncer­cie we Wrocła­wiu doszło do ostrych przepy­cha­nek pomiędzy fanami a pracow­ni­ka­mi ochrony, którzy nie chcieli dopuścić ludzi do artystki.

14 lutego 2011 w Wojewódz­kim Domu Kultury w Kielcach odbył się benefis 50-lecia działal­no­ści artystycz­nej Villas, podczas którego artystka odebrała przyzna­ny przez ministra kultury i dziedzic­twa narodo­we­go Bogdana Zdrojew­skie­go Srebrny Medal "Zasłu­żo­ny Kulturze Gloria Artis", statu­et­kę Stowa­rzy­sze­nia Artystów Wykonaw­ców Utworów Muzycz­nych i Słowno-Muzycz­nych wręczoną przez piosen­kar­kę Ewę Śnieżan­kę oraz tytuł Honoro­we­go Śpiewaka Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu. Podczas benefisu gościn­nie wystą­pi­ła laure­at­ka programu Mam talent!, Magda­le­na Welc. Był to ostatni publicz­ny występ Villas.

We wrześniu 2011 premier Donald Tusk z uwagi na zasługi Villas dla polskiej kultury, przyznał jej specjal­ną, dożywot­nią emery­tu­rę w wysoko­ści 4000 złotych, zamiast dotych­cza­so­wej w kwocie 1000 złotych.

Śmierć

Villas została znale­zio­na martwa w swoim domu w Lewinie Kłodzkim 5 grudnia 2011.

Policja otrzy­ma­ła infor­ma­cję od pogoto­wia ratun­ko­we­go o zgonie piosen­kar­ki ok. godz. 21. Wstępnie uznano, że był to zgon natural­ny, jednakże następ­ne­go dnia Proku­ra­tu­ra Okręgowa w Świdnicy poinfor­mo­wa­ła o wszczę­ciu postę­po­wa­nia mającego wyjaśnić jego przyczy­ny i okolicz­no­ści. Wątpli­wo­ści proku­ra­tu­ry budziły warunki sanitar­ne, w jakich żyła piosen­kar­ka oraz wygląd zwłok Villas wskazu­ją­cy na zanie­dba­nia medyczne – na jej ciele znajdo­wa­ły się m.in. odleżyny i krwiaki. Śmierć wokalist­ki komen­to­wa­ły zagra­nicz­ne media, m.in. w Austrii, Chinach, Estonii, Francji, Hiszpa­nii, Meksyku, Izraelu, Niemczech, Rosji i Stanach Zjednoczonych.

8 grudnia 2011 przepro­wa­dzo­no sekcję zwłok, która nie wskazała jedno­znacz­nej przyczy­ny śmierci artystki. Ewa Ścierzyń­ska, rzecz­nicz­ka prasowa Proku­ra­tu­ry Okręgo­wej w Świdnicy, poinfor­mo­wa­ła na konfe­ren­cji prasowej z 9 grudnia 2011, że przyczy­ną śmierci Villas mogło być zapale­nie płuc lub zator tłusz­czo­wy płuc w związku z kompli­ka­cja­mi po złamaniu szyjki kości udowej lewej. 2 lutego 2012 za pośred­nic­twem Polskiej Agencji Prasowej proku­ra­tu­ra przeka­za­ła opinii publicz­nej pełne wyniki sekcji zwłok, z których wynikało, że nie można stwier­dzić jedno­znacz­nej przyczy­ny śmierci Villas oraz, że do zgonu mogły przyczy­nić się zmiany choro­bo­we, zmiany poura­zo­we oraz urazy klatki piersio­wej. W 2019 ujawnio­no, że śmierć piosen­kar­ki poprze­dza­ła kilku­na­sto­go­dzin­na agonia, a wśród schorzeń przeby­tych przez Villas wymienia się m.in. marskość wątroby, miażdży­cę i udar mózgu.

27 czerwca 2012 Proku­ra­tu­ra Rejonowa w Kłodzku posta­wi­ła Elżbie­cie Budzyń­skiej zarzuty znęcania psychicz­ne­go oraz nieudzie­le­nia pomocy, co miało wpływ na śmierć Villas. 14 listo­pa­da 2014 Budzyń­ska została skazana na 10 miesięcy pozba­wie­nia wolności w związku z nieudzie­le­niem pomocy artystce, sąd uniewin­nił ją jednak od zarzutu znęcania się psychicz­ne­go nad Villas.

W 2019 roku zapadła jednak kolejna decyzja sądu w sprawie Elżbiety Budzyń­skiej - kobieta usłysza­ła wyrok 1,5 roku bezwzględ­ne­go więzie­nia za psychicz­ne i fizyczne znęcanie się nad Violettą Villas. Zarzu­co­no jej pojenie alkoho­lem kobiety, zanie­dba­nie domu, a także to, że nie zapew­nio­no jej podsta­wo­wych warunków do życia - miała niedo­bo­ry jedzenia i picia. Według proku­ra­tu­ry przyczy­ny śmierci artystki nie są znane - nie można więc udowod­nić Elżbie­cie B. bezpo­śred­nie­go przyczy­nie­nia się do zgonu Villas.

Pobrany pukiel włosów Villas został przeto­pio­ny na dwa diamenty, które przeka­za­no rodzinie artystki.

Pogrzeb

Villas została pocho­wa­na w dniu 19 grudnia 2011 w Warsza­wie. Uroczy­sto­ści pogrze­bo­we rozpo­czę­ły się w kościele św. Karola Borome­usza na Powąz­kach, po czym trumna z ciałem artystki została złożona na cmenta­rzu Powąz­kow­skim (kwatera 25-6-1).

W ceremo­nii wzięło udział kilka tysięcy osób, w tym m.in. rodzina piosen­kar­ki, przed­sta­wi­cie­le Minister­stwa Kultury i Dziedzic­twa Narodo­we­go oraz środo­wi­ska artystycz­ne­go, m.in. Ewa Kasprzyk, Mieczy­sław Gajda, Waldemar Kocoń, Andrzej Rosie­wicz i Michał Wiśniew­ski. Uroczy­stość pogrze­bo­wą popro­wa­dził bp Antoni Długosz. Grzegorz Wilk wykonał "Ave Maria" Franza Schuber­ta oraz piosenkę z reper­tu­aru Villas – "Melan­cho­lie". Podczas nabożeń­stwa żałob­ne­go w imieniu ministra kultury Bogdana Zdrojew­skie­go odczy­ta­no napisany przez niego list pożegnalny.

Pogrzeb

Villas została pocho­wa­na w dniu 19 grudnia 2011 w Warsza­wie. Uroczy­sto­ści pogrze­bo­we rozpo­czę­ły się w kościele św. Karola Borome­usza na Powąz­kach, po czym trumna z ciałem artystki została złożona na cmenta­rzu Powąz­kow­skim (kwatera 25-6-1).

W ceremo­nii wzięło udział kilka tysięcy osób, w tym m.in. rodzina piosen­kar­ki, przed­sta­wi­cie­le Minister­stwa Kultury i Dziedzic­twa Narodo­we­go oraz środo­wi­ska artystycz­ne­go, m.in. Ewa Kasprzyk, Mieczy­sław Gajda, Waldemar Kocoń, Andrzej Rosie­wicz i Michał Wiśniew­ski. Uroczy­stość pogrze­bo­wą popro­wa­dził bp Antoni Długosz. Grzegorz Wilk wykonał "Ave Maria" Franza Schuber­ta oraz piosenkę z reper­tu­aru Villas – "Melan­cho­lie". Podczas nabożeń­stwa żałob­ne­go w imieniu ministra kultury Bogdana Zdrojew­skie­go odczy­ta­no napisany przez niego list pożegnalny.

Po międzynarodowych sukcesach

Współpraca z SB MSW

27 grudnia 1968 dobro­wol­nie przyjęła propo­zy­cję wywiadu SB MSW wysto­so­wa­ną przez porucz­ni­ka Zbignie­wa Dąbrow­skie­go, inspek­to­ra Wydziału IV (działal­ność wywia­dow­cza na Ameryki i Wielką Brytanię), Depar­ta­men­tu I MSW i podpi­sa­ła oświad­cze­nie o współ­pra­cy z komórką organi­za­cyj­ną ds. wywiadu Służby Bezpie­czeń­stwa Minister­stwa Spraw Wewnętrz­nych, obiera­jąc sobie pseudo­nim opera­cyj­ny "Gabriel­la"Instytut Pamięci Narodo­wej BU 00170/​618.. Jej współ­pra­ca z SB MSW opierała się na "przeka­zy­wa­niu infor­ma­cji o ciekaw­szych osobach wśród pozna­nych kontak­tów towarzy­skich i przypad­ko­wych, które mają bezpo­śred­nie lub pośred­nie dotarcie do tajnych materia­łów i infor­ma­cji i pracują w admini­stra­cji i ośrod­kach nauko­wych w USA (…)". 3 lutego 1969 teczka krypto­ni­mu "Gabriel­la" została założona i zareje­stro­wa­na w samodziel­nej sekcji ewiden­cji Depar­ta­men­tu I MSW. Współ­pra­ca Villas (OZI Gabriel­la) ze Służbą Bezpie­czeń­stwa zakoń­czy­ła się w 1973.

Pozytywne strony sławy

Po powrocie ze Stanów Zjedno­czo­nych Villas zamiesz­ka­ła w wilii w Sękoci­nie-Lesie, na granicy z Magda­len­ką. Wzbudza­ła zainte­re­so­wa­nie niezna­nym w owym czasie w Polsce stylem życia. Posia­da­ła dwa samocho­dy marki Mercedes. W Magda­len­ce, gdzie nabyła dom, budowano specjal­ne studio do nagrań, w ogrodzie był podgrze­wa­ny basen, w domu sauna i kaplica.

W Polsce odbie­ra­ła dowody uznania: w rodzin­nym Lewinie Kłodzkim nazwano jej imieniem dom kultury, a w Stroniu Śląskim uczynio­no patronką huty szkła. Zapra­sza­no ją na wywiady, brała udział w progra­mach telewi­zyj­nych, nagra­niach radio­wych, na scenach w kraju organi­zo­wa­no jej recitale. Artystka była również pod obser­wa­cją SB ze względu na styl życia.

Negatywne strony sławy

W kraju media podda­wa­ły krytyce zindy­wi­du­ali­zo­wa­ny styl Villas, który nie przysta­wał do rzeczy­wi­sto­ści socja­li­stycz­nej. Po powrocie z USA zarzu­ca­no piosen­kar­ce, że jest m.in. rozka­pry­szo­na. Dzien­ni­ka­rze poszu­ki­wa­li skandali na temat Villas.

Poste­ru­nek MO w Piasecz­nie odnoto­wał dwa włamania do willi Villas w Magda­len­ce, które były dotkliwe w skutkach. Podczas jednego z nich, w 1975, z jej rezyden­cji skradzio­no m.in. trzy futra z norek o wartości 3030 dolarów, złotą biżute­rię, kilkaset dolarów oraz 128 000 złotych. Łączne straty szaco­wa­no na 600 000 złotych.

W 1992, po recitalu artystki w Krynicy Zdroju, Bogusław Kaczyń­ski wyraził przeko­na­nie, że Villas "przecier­pia­ła w swoim życiu bardzo wiele, jej życie to wielkie sukcesy, ale jeszcze większe cierpie­nia". Zdaniem krytyka muzycz­ne­go, pomimo że tępiono ją i niszczo­no, była ona w stanie to przetrzymać.

Współpraca z SB MSW

27 grudnia 1968 dobro­wol­nie przyjęła propo­zy­cję wywiadu SB MSW wysto­so­wa­ną przez porucz­ni­ka Zbignie­wa Dąbrow­skie­go, inspek­to­ra Wydziału IV (działal­ność wywia­dow­cza na Ameryki i Wielką Brytanię), Depar­ta­men­tu I MSW i podpi­sa­ła oświad­cze­nie o współ­pra­cy z komórką organi­za­cyj­ną ds. wywiadu Służby Bezpie­czeń­stwa Minister­stwa Spraw Wewnętrz­nych, obiera­jąc sobie pseudo­nim opera­cyj­ny "Gabriel­la"Instytut Pamięci Narodo­wej BU 00170/​618.. Jej współ­pra­ca z SB MSW opierała się na "przeka­zy­wa­niu infor­ma­cji o ciekaw­szych osobach wśród pozna­nych kontak­tów towarzy­skich i przypad­ko­wych, które mają bezpo­śred­nie lub pośred­nie dotarcie do tajnych materia­łów i infor­ma­cji i pracują w admini­stra­cji i ośrod­kach nauko­wych w USA (…)". 3 lutego 1969 teczka krypto­ni­mu "Gabriel­la" została założona i zareje­stro­wa­na w samodziel­nej sekcji ewiden­cji Depar­ta­men­tu I MSW. Współ­pra­ca Villas (OZI Gabriel­la) ze Służbą Bezpie­czeń­stwa zakoń­czy­ła się w 1973.

Pozytywne strony sławy

Po powrocie ze Stanów Zjedno­czo­nych Villas zamiesz­ka­ła w wilii w Sękoci­nie-Lesie, na granicy z Magda­len­ką. Wzbudza­ła zainte­re­so­wa­nie niezna­nym w owym czasie w Polsce stylem życia. Posia­da­ła dwa samocho­dy marki Mercedes. W Magda­len­ce, gdzie nabyła dom, budowano specjal­ne studio do nagrań, w ogrodzie był podgrze­wa­ny basen, w domu sauna i kaplica.

W Polsce odbie­ra­ła dowody uznania: w rodzin­nym Lewinie Kłodzkim nazwano jej imieniem dom kultury, a w Stroniu Śląskim uczynio­no patronką huty szkła. Zapra­sza­no ją na wywiady, brała udział w progra­mach telewi­zyj­nych, nagra­niach radio­wych, na scenach w kraju organi­zo­wa­no jej recitale. Artystka była również pod obser­wa­cją SB ze względu na styl życia.

Negatywne strony sławy

W kraju media podda­wa­ły krytyce zindy­wi­du­ali­zo­wa­ny styl Villas, który nie przysta­wał do rzeczy­wi­sto­ści socja­li­stycz­nej. Po powrocie z USA zarzu­ca­no piosen­kar­ce, że jest m.in. rozka­pry­szo­na. Dzien­ni­ka­rze poszu­ki­wa­li skandali na temat Villas.

Poste­ru­nek MO w Piasecz­nie odnoto­wał dwa włamania do willi Villas w Magda­len­ce, które były dotkliwe w skutkach. Podczas jednego z nich, w 1975, z jej rezyden­cji skradzio­no m.in. trzy futra z norek o wartości 3030 dolarów, złotą biżute­rię, kilkaset dolarów oraz 128 000 złotych. Łączne straty szaco­wa­no na 600 000 złotych.

W 1992, po recitalu artystki w Krynicy Zdroju, Bogusław Kaczyń­ski wyraził przeko­na­nie, że Villas "przecier­pia­ła w swoim życiu bardzo wiele, jej życie to wielkie sukcesy, ale jeszcze większe cierpie­nia". Zdaniem krytyka muzycz­ne­go, pomimo że tępiono ją i niszczo­no, była ona w stanie to przetrzymać.

Wizerunek artystyczny

Od początku kariery Villas przyjęła styl, który podda­wa­no krytyce w Polsce. Autorka książki "Cena sławy" opisuje trudno­ści, jakie stanęły przed artystką. Twierdzi, że indywi­du­al­ność piosen­kar­ki została niedo­ce­nio­na oraz że chciano ją "zrównać do szeregu".

Podczas Ogólno­pol­skie­go Festi­wa­lu Piosenki w Opolu Villas podpo­rząd­ko­wa­ła się naciskom krytyków. Prowa­dzą­ca koncert Irena Dziedzic zadecy­do­wa­ła, że piosen­kar­ka ma upiąć włosy w prosty kok.

W USA dostrze­żo­no jej indywi­du­alizm. Wykre­owa­ła styl holly­wo­odz­kiej gwiazdy z lat 60., który reali­zo­wa­ła przez całą karierę. Artystka znana była z długich, kręco­nych blond włosów i balowych sukien.

Marta Sztok­fisz napisała w jej biogra­fii, że określa­no ją jako "królową kiczu". Ponadto w prasie pojawia­ły się określe­nia: "Madame Skandal", "Laleczka", "Tygry­si­ca". Zdaniem Karoliny Korwin-Piotrow­skiej, Villas w latach 70., spełnia­ła wyobra­że­nia Polaków o "gwieź­dzie z wielkie­go świata".

Charakterystyka głosu

Violetta Villas obdarzo­na była sopranem spinto, ze zdolno­ścią do wykony­wa­nia partii kolora­tu­ro­wych, mogącym osiągnąć brzmie­nie zarówno liryczne, jak i dramatyczne.

Kwestia skali głosu Villas pozosta­je nieroz­strzy­gnię­ta. Najczę­ściej określa­na jest jako cztero- lub pięcio­ok­ta­wo­wa. Na wideo mierzą­cym jej skalę głosu na podsta­wie zapisów z różnych okresów Villas dyspo­nu­je zakumu­lo­wa­ną skalą od c (małego) do a4 (cztero­kreśl­ne­go), czyli cztery oktawy i seksta wielka (4,7 oktawy). Należy jednak pamiętać, że fizyczna możli­wość emisji skraj­nych tonów nie jest równo­znacz­na z faktycz­ną ich dyspo­zy­cją w każdych warun­kach (zob. tessitura).

Rozsze­rzo­na skala głosu stanowi ewene­ment głosowy w skali świato­wej, zarówno w muzyce popular­nej, jak i operze. Dzięki możli­wo­ściom głosowym nazywana była "białym krukiem wokali­sty­ki świato­wej", a także "drugą Ymą Sumac, przewyż­sza­ją­cą możli­wo­ści peruwiań­skiej śpiewacz­ki"Porów­na­nie do Ymy Sumac jako pierwszy zasto­so­wał Rene Boudier, w gazecie Les Lettres frança­ises w lipcu 1966 roku; patrz sekcja: Kariera między­na­ro­do­wa..

Villas w nagra­niach demon­stro­wa­ła swoją skalę wykonu­jąc wokalizy, często nawią­zu­ją­ce do opery, obejmu­ją­ce wszyst­kie rejestry jej głosu.

Inna działalność

Oprócz śpiewu, Violetta Villas zajmo­wa­ła się także grą na instru­men­tach. We wczesnej młodości uczyła się gry na skrzyp­cach i forte­pia­nie, a od 1956 do 1957 była w klasie puzonu w Szkole Muzycz­nej w Szcze­ci­nie. Umiejęt­ność gry na forte­pia­nie pozwo­li­ła Violet­cie Villas kompo­no­wać własne piosenki. Kompo­zy­cje artystki to m.in. "W Lewinie koło Kudowy", "Nie ma miłości bez zazdro­ści", "Mecha­nicz­na lalka", "Kiedy mi przyj­dzie zasnąć na dłużej" oraz "Kto się komu śni".

Prowa­dzi­ła także działal­ność pisarską – niejed­no­krot­nie samodziel­nie tworzyła teksty do swoich piosenek (m.in. "Ja już taka jestem", "Miłością znów żyję", "Pocału­nek ognia"). 28 kwietnia 2007 miała miejsce premiera "Pamięt­ni­ków Violetty Villas" – cyklu sześciu obszer­nych artyku­łów autobio­gra­ficz­nych prezen­to­wa­nych na łamach dzien­ni­ka "Fakt". Artykuły nosiły tytuły: "Jak wyrwałam się ze wsi", "Musiałam zostawić syna", "Jak przesta­łam być Czesławą", "W Las Vegas byłam gwiazdą", "Zazdrość zabiła tę miłość" oraz "Podstę­pem zamknęli mnie w psychiatryku".

Villas utrzy­my­wa­ła, że podczas pobytu w Stanach Zjedno­czo­nych, napisała swoją autobio­gra­fię Nie wstydzę się swoich łez. Kolejną książkę, Moje ciernio­we korony, Villas miała napisać w latach 90.. Obie książki nie zostały nigdy wydane, a ich rękopisy rzekomo znajdo­wa­ły się w archiwum artystki.

Piosen­kar­ka projek­to­wa­ła niektóre swoje suknie i kostiumy sceniczne.

Zajmo­wa­ła się także działal­no­ścią chary­ta­tyw­ną. W latach 60. wspie­ra­ła fundusz budowy Instytut "Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka" w Warsza­wie, w później­szym czasie częścio­wo sfinan­so­wa­ła apara­tu­rę medycznąInfor­ma­cja pochodzi z publi­ka­cji Expressu Wieczor­ne­go, Artyści dla Centrum Zdrowia Dziecka..

Była człon­ki­nią Stowa­rzy­sze­nia Artystów Wykonaw­ców Utworów Muzycz­nych i Słowno-Muzycznych.

Życie prywatne

Związki

Była dwukrot­nie zamężna, w obydwu przypad­kach po ślubie cywilnym.

21 lutego 1955 za zgodą sądu Villas zawarła związek małżeń­ski z porucz­ni­kiem wojsk pogra­ni­cza Piotrem Gospo­dar­kiem (ur. 10 maja 1934), z którym ma syna Krzysz­to­fa (ur. 8 stycznia 1956). Młode małżeń­stwo zamiesz­ka­ło z Cieśla­ka­mi. W 1957 opuściła męża i wyjecha­ła kształ­cić się do Szcze­ci­na. Zamiesz­ka­ła u swojej siostry. Rok później Gospo­dar­ko­wie rozwie­dli się.

W latach 60. związana była z polskim muzyko­lo­giem Januszem Ekiertem, dyrek­to­rem hotelu Dunes Majorem Arter­bur­nem Riddle oraz Robertem Warsem, synem kompo­zy­to­ra Henryka Warsa. Według niektó­rych źródeł miała także romans z Frankiem Sinatrą.

W 1987 w Chicago, podczas tournée z Teatrem Syrena, poznała przed­się­bior­cę polskie­go pocho­dze­nia Teda Kowal­czy­ka. Po zakoń­cze­niu występów została jeszcze dwa tygodnie dłużej w Stanach Zjedno­czo­nych, na prośbę właści­ciel­ki polonij­ne­go klubu Polonez. Nawią­za­ła bliższą więź z przed­się­bior­cą, a 6 stycznia 1988 wzięli ślub. Na wesele w Chicago, trwające pięć dni, zapro­szo­nych zostało 1500 gości. Panna młoda zapre­zen­to­wa­ła się w 21 kreacjach. Nagranie z wesela zostało także wydane na kasecie. Koszt wesela wynosił 300 tysięcy dolarów. Państwo młodzi swój miesiąc miodowy spędzili w Honolulu. Po ślubie Villas miała być dyrek­tor­ką nowo powsta­łe­go teatru rewio­we­go, który gościłby artystów z Europy. Reali­za­cja tych planów nigdy nie doszła do skutku. Po roku Villas i Kowal­czyk rozwie­dli się, po czym artystka powró­ci­ła do kraju. Po rozwo­dzie były mąż artystki udzielał wielu wywiadów w polonij­nej prasie, zarzu­ca­jąc Villas m.in. "wielo­go­dzin­ne modły i większe umiło­wa­nie do zwierząt niż do seksu".

Schronisko dla zwierząt

Villas znana była ze swej dobro­czyn­no­ści dla zwierząt, które często nazywała "braćmi mniej­szy­mi"Nazwa Bracia Mniejsi odnosi się do grupy zakonów żebrzą­cych.. Po powrocie do Polski, w Magda­len­ce zaczęła groma­dzić dużą liczbę psów i kotów, które niekon­tro­lo­wa­nie rozmna­ża­ły się.

Po przepro­wadz­ce do Lewina Kłodz­kie­go, na swojej przydo­mo­wej posesji, założyła schro­ni­sko dla zwierząt o nazwie "Moi bracia mniejsi"Patrz: Wykaz schro­nisk pod nadzorem Inspek­cji Wetery­na­ryj­nej (stan na koniec 2003, woj. dolno­ślą­skie)., liczące w chwili powsta­nia ok. 150 psów i ponad 300 kotów, a także wiele kóz. Piosen­kar­ka wystę­po­wa­ła również z koncer­ta­mi wspie­ra­ją­cy­mi organi­za­cje chary­ta­tyw­ne (m.in. Fundacja Prometeusz).

Wokół jej schro­ni­ska dla zwierząt docho­dzi­ło do wielu kontro­wer­sji. Zarzu­ca­no jej, że przyjęła do niego za dużo zwierząt i przesta­ła sobie z nimi radzić, na skutek czego stan zwierząt był zły i zaczął zagrażać epide­mio­lo­gicz­nie okolicz­nym gospo­dar­stwom. Negatyw­ne opinie o jej schro­ni­sku wydał wojewódz­ki inspek­tor sanitar­ny, ponadto wszczęto docho­dze­nie przeciw­ko Violet­cie Villas, oskar­ża­jąc ją o znęcanie się nad zwierzę­ta­mi. Docho­dze­nie zostało jednak zawie­szo­ne gdy artystka podpi­sa­ła umowę ze schro­ni­skiem "Azorek" w Oborni­kach Śląskich, do którego stopnio­wo przenie­sio­no część jej zwierząt, a pozosta­łe zostały poddane stery­li­za­cji i znajdo­wa­ły się pod stałą opieką weterynaryjną.

Piosen­kar­ka przezna­cza­ła dochody z recitali na schro­ni­sko. Utrzy­ma­nie wielu zwierząt rodziło problemy finan­so­we, dlatego Villas w 2004 zaape­lo­wa­ła o pomoc. Na apel odpowie­dzia­ła m.in. Edyta Górniak, która wspólnie z rodzi­ca­mi, wybudo­wa­ła specjal­ne pomiesz­cze­nia dla kotów, a także wspomo­gła Villas finansowo.

Na początku 2007, lokalne władze samorzą­do­we zdecy­do­wa­ły się zamknąć schro­ni­sko po tym, jak Violetta Villas została hospi­ta­li­zo­wa­na. W jednym z portali inter­ne­to­wych podano, że blisko 70 psów z przytu­li­ska zostało odwie­zio­nych do dwóch innych schro­nisk. Po wyjściu ze szpitala piosen­kar­ka zapowie­dzia­ła chęć odzyska­nia zabra­nych zwierząt.

Choroby i uzależnienia

Istnieją poszlaki, że Villas zmagała się z uzależ­nie­niem od alkoholu, morfiny oraz innych używek. Służba wywia­dow­cza, z którą była związana, odnoto­wy­wa­ła rzekome przypad­ki zakupu przez Villas narko­ty­ków i wywoła­nych przez nie anormal­nych zachowań artystki za granicą. 18 lutego 1977 zastrze­żo­no jej paszport i wyjazdy z kraju. Podobne notatki SB sporzą­dza­ła ws. proble­mów Villas ze zdrowiem psychicz­nymIPN BU 1386/​486988.. 14 lipca 1976 Ambasada PRL w Republi­ce Federal­nej Niemiec przez pośred­nic­two kierow­ni­ka działu prasowo-rekla­mo­we­go PAGART-u Eugeniu­sza Grubera infor­mo­wa­ła Służbę Bezpie­czeń­stwa o nerwowej chorobie Villas i wniosko­wa­ła o "bezzwłocz­ny jej powrót do Polski i poddanie leczeniu szpitalnemu".

Od końca grudnia 2006 Villas przeby­wa­ła w szpitalu psychia­trycz­nym w Stroniu Śląskim. Szwagier artystki, Jan Mulawa, na jej prośbę wezwał pogoto­wie. Współ­pra­cow­ni­cy artystki zaprze­cza­li, jakoby pobyt w szpitalu był spowo­do­wa­ny chorobą psychicz­ną, jednak, jak przyzna­ła rodzina, Violetta Villas od lat cierpia­ła na zaburze­nia urojeniowe.

Proce­du­ra przyję­cia odbyła się w trybie nagłym. Piosen­kar­ka była skrajnie wyczer­pa­na z powodu niedo­ży­wie­nia. Otrzy­ma­ła jedno­oso­bo­wy pokój, podano jej leki psychia­trycz­ne, jej stan szybko się poprawił. Po dwóch tygodniach adwoka­to­wi udało się uzyskać zgodę sądu na kontakt z piosen­kar­ką, według niego Villas została hospi­ta­li­zo­wa­na bezpod­staw­nie. W wyniku tych działań sąd okręgowy na wyjaz­do­wym posie­dze­niu, które miało miejsce w szpitalu, umorzył sprawę o bezpod­staw­ne hospi­ta­li­zo­wa­nie, gdyż sama Violetta Villas wyraziła wolę dobro­wol­ne­go poddania się leczeniu. W dniu 19 stycznia 2007 opuściła szpital.

Tydzień później odbyła się zapowia­da­na konfe­ren­cja prasowa, podczas której piosen­kar­ka zarzu­ci­ła rodzinie, że próbo­wa­ła pozbawić ją wolności. Syna Krzysz­to­fa oskar­ży­ła o próbę przeję­cia jej majątku. Wyraziła chęć powrotu do Lewina Kłodz­kie­go. Podawano infor­ma­cje, ze jej dom jest remon­to­wa­ny, choć dzien­ni­kar­skie śledztwo nie potwier­dzi­ło tej informacji.

Związki

Była dwukrot­nie zamężna, w obydwu przypad­kach po ślubie cywilnym.

21 lutego 1955 za zgodą sądu Villas zawarła związek małżeń­ski z porucz­ni­kiem wojsk pogra­ni­cza Piotrem Gospo­dar­kiem (ur. 10 maja 1934), z którym ma syna Krzysz­to­fa (ur. 8 stycznia 1956). Młode małżeń­stwo zamiesz­ka­ło z Cieśla­ka­mi. W 1957 opuściła męża i wyjecha­ła kształ­cić się do Szcze­ci­na. Zamiesz­ka­ła u swojej siostry. Rok później Gospo­dar­ko­wie rozwie­dli się.

W latach 60. związana była z polskim muzyko­lo­giem Januszem Ekiertem, dyrek­to­rem hotelu Dunes Majorem Arter­bur­nem Riddle oraz Robertem Warsem, synem kompo­zy­to­ra Henryka Warsa. Według niektó­rych źródeł miała także romans z Frankiem Sinatrą.

W 1987 w Chicago, podczas tournée z Teatrem Syrena, poznała przed­się­bior­cę polskie­go pocho­dze­nia Teda Kowal­czy­ka. Po zakoń­cze­niu występów została jeszcze dwa tygodnie dłużej w Stanach Zjedno­czo­nych, na prośbę właści­ciel­ki polonij­ne­go klubu Polonez. Nawią­za­ła bliższą więź z przed­się­bior­cą, a 6 stycznia 1988 wzięli ślub. Na wesele w Chicago, trwające pięć dni, zapro­szo­nych zostało 1500 gości. Panna młoda zapre­zen­to­wa­ła się w 21 kreacjach. Nagranie z wesela zostało także wydane na kasecie. Koszt wesela wynosił 300 tysięcy dolarów. Państwo młodzi swój miesiąc miodowy spędzili w Honolulu. Po ślubie Villas miała być dyrek­tor­ką nowo powsta­łe­go teatru rewio­we­go, który gościłby artystów z Europy. Reali­za­cja tych planów nigdy nie doszła do skutku. Po roku Villas i Kowal­czyk rozwie­dli się, po czym artystka powró­ci­ła do kraju. Po rozwo­dzie były mąż artystki udzielał wielu wywiadów w polonij­nej prasie, zarzu­ca­jąc Villas m.in. "wielo­go­dzin­ne modły i większe umiło­wa­nie do zwierząt niż do seksu".

Schronisko dla zwierząt

Villas znana była ze swej dobro­czyn­no­ści dla zwierząt, które często nazywała "braćmi mniej­szy­mi"Nazwa Bracia Mniejsi odnosi się do grupy zakonów żebrzą­cych.. Po powrocie do Polski, w Magda­len­ce zaczęła groma­dzić dużą liczbę psów i kotów, które niekon­tro­lo­wa­nie rozmna­ża­ły się.

Po przepro­wadz­ce do Lewina Kłodz­kie­go, na swojej przydo­mo­wej posesji, założyła schro­ni­sko dla zwierząt o nazwie "Moi bracia mniejsi"Patrz: Wykaz schro­nisk pod nadzorem Inspek­cji Wetery­na­ryj­nej (stan na koniec 2003, woj. dolno­ślą­skie)., liczące w chwili powsta­nia ok. 150 psów i ponad 300 kotów, a także wiele kóz. Piosen­kar­ka wystę­po­wa­ła również z koncer­ta­mi wspie­ra­ją­cy­mi organi­za­cje chary­ta­tyw­ne (m.in. Fundacja Prometeusz).

Wokół jej schro­ni­ska dla zwierząt docho­dzi­ło do wielu kontro­wer­sji. Zarzu­ca­no jej, że przyjęła do niego za dużo zwierząt i przesta­ła sobie z nimi radzić, na skutek czego stan zwierząt był zły i zaczął zagrażać epide­mio­lo­gicz­nie okolicz­nym gospo­dar­stwom. Negatyw­ne opinie o jej schro­ni­sku wydał wojewódz­ki inspek­tor sanitar­ny, ponadto wszczęto docho­dze­nie przeciw­ko Violet­cie Villas, oskar­ża­jąc ją o znęcanie się nad zwierzę­ta­mi. Docho­dze­nie zostało jednak zawie­szo­ne gdy artystka podpi­sa­ła umowę ze schro­ni­skiem "Azorek" w Oborni­kach Śląskich, do którego stopnio­wo przenie­sio­no część jej zwierząt, a pozosta­łe zostały poddane stery­li­za­cji i znajdo­wa­ły się pod stałą opieką weterynaryjną.

Piosen­kar­ka przezna­cza­ła dochody z recitali na schro­ni­sko. Utrzy­ma­nie wielu zwierząt rodziło problemy finan­so­we, dlatego Villas w 2004 zaape­lo­wa­ła o pomoc. Na apel odpowie­dzia­ła m.in. Edyta Górniak, która wspólnie z rodzi­ca­mi, wybudo­wa­ła specjal­ne pomiesz­cze­nia dla kotów, a także wspomo­gła Villas finansowo.

Na początku 2007, lokalne władze samorzą­do­we zdecy­do­wa­ły się zamknąć schro­ni­sko po tym, jak Violetta Villas została hospi­ta­li­zo­wa­na. W jednym z portali inter­ne­to­wych podano, że blisko 70 psów z przytu­li­ska zostało odwie­zio­nych do dwóch innych schro­nisk. Po wyjściu ze szpitala piosen­kar­ka zapowie­dzia­ła chęć odzyska­nia zabra­nych zwierząt.

Choroby i uzależnienia

Istnieją poszlaki, że Villas zmagała się z uzależ­nie­niem od alkoholu, morfiny oraz innych używek. Służba wywia­dow­cza, z którą była związana, odnoto­wy­wa­ła rzekome przypad­ki zakupu przez Villas narko­ty­ków i wywoła­nych przez nie anormal­nych zachowań artystki za granicą. 18 lutego 1977 zastrze­żo­no jej paszport i wyjazdy z kraju. Podobne notatki SB sporzą­dza­ła ws. proble­mów Villas ze zdrowiem psychicz­nymIPN BU 1386/​486988.. 14 lipca 1976 Ambasada PRL w Republi­ce Federal­nej Niemiec przez pośred­nic­two kierow­ni­ka działu prasowo-rekla­mo­we­go PAGART-u Eugeniu­sza Grubera infor­mo­wa­ła Służbę Bezpie­czeń­stwa o nerwowej chorobie Villas i wniosko­wa­ła o "bezzwłocz­ny jej powrót do Polski i poddanie leczeniu szpitalnemu".

Od końca grudnia 2006 Villas przeby­wa­ła w szpitalu psychia­trycz­nym w Stroniu Śląskim. Szwagier artystki, Jan Mulawa, na jej prośbę wezwał pogoto­wie. Współ­pra­cow­ni­cy artystki zaprze­cza­li, jakoby pobyt w szpitalu był spowo­do­wa­ny chorobą psychicz­ną, jednak, jak przyzna­ła rodzina, Violetta Villas od lat cierpia­ła na zaburze­nia urojeniowe.

Proce­du­ra przyję­cia odbyła się w trybie nagłym. Piosen­kar­ka była skrajnie wyczer­pa­na z powodu niedo­ży­wie­nia. Otrzy­ma­ła jedno­oso­bo­wy pokój, podano jej leki psychia­trycz­ne, jej stan szybko się poprawił. Po dwóch tygodniach adwoka­to­wi udało się uzyskać zgodę sądu na kontakt z piosen­kar­ką, według niego Villas została hospi­ta­li­zo­wa­na bezpod­staw­nie. W wyniku tych działań sąd okręgowy na wyjaz­do­wym posie­dze­niu, które miało miejsce w szpitalu, umorzył sprawę o bezpod­staw­ne hospi­ta­li­zo­wa­nie, gdyż sama Violetta Villas wyraziła wolę dobro­wol­ne­go poddania się leczeniu. W dniu 19 stycznia 2007 opuściła szpital.

Tydzień później odbyła się zapowia­da­na konfe­ren­cja prasowa, podczas której piosen­kar­ka zarzu­ci­ła rodzinie, że próbo­wa­ła pozbawić ją wolności. Syna Krzysz­to­fa oskar­ży­ła o próbę przeję­cia jej majątku. Wyraziła chęć powrotu do Lewina Kłodz­kie­go. Podawano infor­ma­cje, ze jej dom jest remon­to­wa­ny, choć dzien­ni­kar­skie śledztwo nie potwier­dzi­ło tej informacji.

Wpływ na popkulturę

Od początku kariery, Violetta Villas stała się jedną z najbar­dziej charak­te­ry­stycz­nych postaci polskie­go show-biznesu. Artystka była wielo­krot­nie parodio­wa­na w progra­mie satyrycz­nym Szymon Majewski Show, gdzie w jej rolę wcielała się Beatry­cze Łukaszewska.

Powstał szereg filmów biogra­ficz­nych o artystce, takich jak np. "Violetta Villas", czy "Sen o kopciusz­ku". Villas jest bohater­ką książek Witolda Fillera pt. "Tygry­si­ca z Magda­len­ki", Marty Sztok­fisz pt. "Cena sławy", Marka Różyc­kie­go pt. "Gwiazdy w oczach, czyli Holly­wo­od po polsku", Tomasza Raczka pt. "Karuzela z idolami: gwiaz­do­zbiór osobisty", Marcina Szczy­giel­skie­go pt. "Kallas. Opowieść o przyjaź­ni Violetty Villas i Kaliny Jędrusik" oraz wydanej w 2011 biogra­fii autor­stwa Izabeli Micha­le­wicz i Jerzego Danie­le­wi­cza pt. "Villas. Nic przecież nie mam do ukrycia".

W 2000 zreali­zo­wa­no film Bellis­si­ma, w którym to postać odgry­wa­na przez Ewę Kasprzyk styli­zo­wa­ła się na Violettę Villas i była nią zafascynowana.

W 2012 rodzina piosen­kar­ki złożyła wniosek do Urzędu Paten­to­we­go o zastrze­że­nie pseudo­ni­mu "Violetta Villas" jako znaku towaro­we­go. W tym samym roku na deskach warszaw­skie­go Teatru Kamie­ni­ca wysta­wio­no opartą na życiu artystki sztukę "Kallas", w której w rolę Villas wcieliła się Ewa Kasprzyk, a w 2015 w łódzkim Teatrze Nowym odbyła się premiera sztuki "Violetta Villas/​Melancholia", oparta na życiu artystki. We wrześniu 2016 w Nowym Teatrze im. Witka­ce­go w Słupsku odbyła się premiera spekta­klu "Las Villas", w którym w rolę piosen­kar­ki wcieliła się Hanna Piotrowska.

Znacze­nie Violetty Villas w kulturze masowej podkre­śla Tomasz Raczek w swojej książce "Karuzela z madonnami".

Spektakle teatralne i rewiowe

Trasy koncertowe

Repertuar

Na reper­tu­ar Violetty Villas składało się kilkaset piosenek w dziesię­ciu językach (polski, angiel­ski, francu­ski, niemiec­ki, włoski, hiszpań­ski, rosyjski, portu­gal­ski, neapo­li­tań­ski oraz łacina). Artystka wykony­wa­ła głównie muzykę z gatunku trady­cyj­ne­go popu, ale i światowe standar­dy muzyki jazzowej i rozryw­ko­wej, muzykę filmową, poezję śpiewaną, piosenki drama­tycz­ne, kompo­zy­cje klasycz­ne – arie operowe i operet­ko­we, przed­wo­jen­ne tanga, pieśni musica­lo­we oraz muzykę sakralną. Artystka w swoich piosen­kach często wykony­wa­ła wokalizy obejmu­ją­ce wszyst­kie rejestry jej głosu (baryton-sopran kolora­tu­ro­wy). Piosenki dla Violetty Villas kompo­no­wa­li tacy kompo­zy­to­rzy jak np. Włady­sław Szpilman, Bogusław Klimczuk, Zbigniew Ciechan czy Wojciech Kilar.

Violetta Villas nagrała również wiele duetów, m.in. z Bogdanem Czyżew­skim, Tadeuszem Woźnia­kow­skim i Kazimie­rzem Kowalskim.

Przez całą swoją karierę Villas wydała 8 albumów studyj­nych, 1 koncer­to­wy, 8 minial­bu­mów oraz 27 singli.

Wybrane utwory
Wybrane utwory

Nagrody i odznaczenia

  • 1961 – "Najlep­szy szlagier roku" za piosenkę Dla Ciebie miły
  • 1964 – "II nagroda w konkur­sie radiowym na piosenkę KFPP Opole" za piosenkę Przyj­dzie na to czas
  • 1965 – "Grand Prix Inter­na­tio­nal d’Interpretation" za piosenkę Ave Maria No Morro
  • 1987 – "Honorowe Obywa­tel­stwo miasta New Britain"
  • 1991 – "Sex-kobieta roku"
  • 1996 – "Order świętej Brygidy"
  • 1999 – "Honorowe Obywa­tel­stwo miasta Lewin Kłodzki"
  • 2008 – "Nagroda Minister­stwa Kultury i Dziedzic­twa Narodowego"
  • 2011 – Srebrny Medal "Zasłu­żo­ny Kulturze Gloria Artis"
  • 2011 – "Nagroda Stowa­rzy­sze­nia Artystów Wykonaw­ców Utworów Muzycz­nych i Słowno-Muzycznych"
  • 2011 – "Nagroda Honoro­we­go Śpiewaka Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu"

  • Dyskografia 1

    Kult - Tata 2

    Tata 2

    Kult
    • Wytwórnia: SP Records
    • Numer katalogowy: SP 31/96
    • Nośnik: CD
    • Data wydania: 1996

    Chcesz pomóc? Wesprzyj nas drobną kwota na Patronite.pl

    Wesprzyj nas na Patronite.pl

    #KULTURAWSIECI

    Chcesz pomóc? Wesprzyj nas drobną kwota na Patronite.pl

    Wesprzyj nas na Patronite.pl

    #KULTURAWSIECI